Dlaczego bardzo bogaci muszą dużo wydawać, czyli paradoks Veblena

0
18
paradoks Veblena

Jeśli żyjesz na przeciętnym poziomie, zapewne z zachwytem zerkasz na Twoich zdecydowanie zamożniejszych sąsiadów, którzy korzystają z luksusowego auta, a ich dom przychodzi sprzątać gosposia. Zastanawiasz się zapewne, jak wielkie oszczędności musieli zgromadzić i co właściwie zmusza ich do codziennego wstawania do pracy. W oczach przeciętnego zjadacza chleba mają przecież wszystko. Właśnie, wszystko, czyli co?

Towary luksusowe. Sama magia tych dźwięków, brzmi jakby, troszkę lepiej. Luksus, czyli to, co niedostępne jest dla przeciętniaków. Towar czy usługa, które wyróżnia wysoka jakość wykonania, trudna dostępność i przede wszystkim, wysoka, aż do absurdu cena. Produkty przeznaczone dla bardzo wąskich grup społecznych, uznawane przez nie, za wyjątkowo ekskluzywne. Sam termin luksus, pochodzi z języka łacińskiego i oznacza nadmiar, przepych. Żeby było zabawniej, w początkowym okresie, był to termin, który oznaczał odchylenie od obowiązującej normy, traktowany był jako wypaczenie i miał znaczenie nieco negatywne.

Z czasem termin ewaluował i określano tak coś wartościowego, rzadkiego i drogiego. Używano go także, aby określić styl życia, właścicieli dóbr luksusowych, który był nie tylko bogaty, ale świadczył o ich wyjątkowej pozycji i sile, dającej władzę. Dziś luksus, kojarzony jest przede wszystkim, z ekskluzywnymi markami, związanymi z branżą kosmetyczną czy modową. W dobie pełnej globalizacji społecznej, gdy wiele dóbr produkowanych jest na Dalekim Wschodzie, często przez słabo wykwalifikowanych robotników, nastąpiła pewna demokratyzacja luksusu, a towary teoretycznie prestiżowych marek, miewają niższą jakość niż te z sieciowe. Luksus przestaje być luksusem.

Nadal jednak pozostaje niezmienny jeden czynnik, charakteryzujący pewne przedmioty – wysoka cena. Po co więc płacić wyjątkowo dużo, jeśli towar podobny lub wręcz identyczny, możemy dostać za zdecydowanie mniejsze pieniądze? Zapewne ze względu na paradoks Veblena, nazywany tez czasem efektem demonstracji, czy efektem prestiżowym. Dotyczy on najbogatszych grup społecznych i dóbr luksusowych. Oznacza, że popyt na dobra luksusowe rośnie, mimo, że rosną też ich ceny. Posiadanie takich dóbr jest konieczne, aby zapewnić sobie, odpowiednio wysoki poziom dowartościowania się, dlatego popyt na nie jest tym większy, im jest ich mniej i im są droższe.

Paradoksalnie, wzrost ceny, wpływa na zwiększenie popytu. Najzamożniejsi, za pomocą dóbr niedostępnych dla innych, chcą pokazać, swoją przynależność do lepszej, wyższej grupy społecznej. To taka konsumpcja na pokaz. Konsumpcja, która niestety kosztuje. Wymaga więc stałej pogoni za pieniądzem i nieustannego kupowania, kupowania i kupowania. W ten sposób spirala sama się napędza. Im więcej masz, tym jeszcze więcej musisz mieć i tak naprawdę nigdy nie osiągasz pełnej satysfakcji.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here