Podpatrzone – w pogoni za newsem!

Dziś kolejne spotkanie z nierzadko żenującymi wpadkami. Dzisiejsze zestawienie powinno być szczególnie bolesne dla osób, które pozwoliły sobie na chwilę osłabienia rewolucyjnej czujności i popełniły poniższe błędy. Dziś bowiem słów kilka o poważnych portalach informacyjnych. Powinienem zacząć może od słów „kiedyś to było nie do pomyślenia…” – bo może faktycznie kiedyś tak było. Ale też [Czytaj dalej]

paź 132011
 
Winiary to zuooo...

Nie jestem purystą językowym. Zaśmiecam swoją wypowiedź wtrąceniami z angielskiego, zakląć też mi się zdarzy. Niemniej staram się poprawnie akcentować i cenię sobie bezbłędną pisownię. Zwłaszcza u innych. Cieszy mnie, gdy ktoś się stara – tym bardziej że dziś dostanie świstka o dysfunkcji jest prostsze niż napisanie gżegżółka. Dlatego irytuje mnie to, gdy – dla [Czytaj dalej]

 
Podpatrzone - uwaga, uwaga!

Jak najprościej kogos o czymś poinformować? Oczywiście poprzez informację na piśmie – dużymi literami. Niewazne, czy to grzeczna prośba, cena produktu, reklama czy ogłoszenie – ze słowem pisanym, które ma nam przekazać niezwykle ważną dla nas informację spotykamy się codziennie. Na przykład w dużym sklepie idziemy alejką (coś ta alejka nie ma ławek i trawników [Czytaj dalej]

cze 112010
 
Co to za miasto?

Dziś na szybko, ale za to wrednie i z czepianiem się, czyli z tym, ze co mnie lubicie. Ostatnio zaniedbuję to moje miejsce, bo: pracuję pilnie ku chwale firmy, się żenię, a to czasochłonne, dużo czytam, więc mało piszę, wciągnął mnie niesamowicie Google Buzz – i w sumie tam mnie też szukajcie, bo nieskromnie powiem, [Czytaj dalej]

 
Zaobserwowane – magia tabliczek

Szybkie pytanie – jak często zwracacie uwagę na jakieś tabliczki informacyjne? Ręka w górę! OK, a ile razy uwieczniliście jakąś na zdjęciu? O, tu już takiego lasu rąk nie widzę. A warto czasem to robić, aby móc puścić w świat prawdziwe perełki. Jak choćby ten plakat – wisiał dość dawno temu w specjalnym miejscu. Do [Czytaj dalej]

 
Zaobserwowane - wielka księga wszystkiego, głównie głupoty

UWAGA – WPIS ZAWIERA TREŚCI MOGĄCE WZBURZAĆ, OBRAŻAĆ, GORSZYĆ. CZYTASZ NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ. Nie tak dawno wybraliśmy się do Empiku (pełna kultura) w Galerii Bałtyckiej, aby kupić kilka książeczek dla mojej siostrzenicy. Mała podobno szaleje na punkcie książek, więc co może kupić dobry wujek, jeśli nie kilka pozycji, które bawią i uczą (tu uprzedzam moją [Czytaj dalej]

 
Zaobserwowane – polska język trudna

Nie od dziś wiadomo, że polski język do najłatwiejszych nie należy. Te wszystkie przypadki, wypadki, czasy, pasy…kto by to spamiętał? Zwłaszcza, jak jest się Chińczykiem, który ma za zadanie napisać coś na opakowaniu sprzętu AGD. Można się zakręcić – te wszystkie litery brzmią tak podobnie… W ten sposób klasyczna tarka kpi sobie z kanonów językowych. [Czytaj dalej]