Podróże

Gdy przyjechaliśmy do Kioto, mogliśmy wreszcie zobaczyć „naszą” wymarzoną Japonię. Później, w Osace, widząc szklane wieżowce, stwierdziliśmy, że to jest ta stereotypowa, „prawdziwa” Japonia. Gdy wysiedliśmy w Tokio, pomiędzy drapaczami chmur, stwierdziliśmy, że tamto – to było nic. To jest …