W sobotę, 3 grudnia, dzięki informacjom z rewelacyjnego bloga iBedeker.pl, udało nam się wybrać na spacer po największej galerii w Gdańsku. I nie, nie mam ty na myśli Galerii Bałtyckiej. Chodzi o gdańską Zaspę. Tak, to – jak zapewne wiele osób uważa – ponure, szare blokowisko, gdzie budynki dla zabawy ustawiono w plaster miodu, aby [Czytaj dalej]
Będę się chwalił, oj brzydko będę się chwalił. Ale z drugiej strony – to jest tak internetowa historia, że aż żal jej nie opublikować. A poza tym – jestem swoim ulubionym tematem do rozmów, więc nie mogę tego przemilczeć. Jak wiadomo (a jak nie wiadomo, to informuję), że w losowaniu grupy na Euro 2012 trafiliśmy [Czytaj dalej]
Dziś kolejne spotkanie z nierzadko żenującymi wpadkami. Dzisiejsze zestawienie powinno być szczególnie bolesne dla osób, które pozwoliły sobie na chwilę osłabienia rewolucyjnej czujności i popełniły poniższe błędy. Dziś bowiem słów kilka o poważnych portalach informacyjnych. Powinienem zacząć może od słów „kiedyś to było nie do pomyślenia…” – bo może faktycznie kiedyś tak było. Ale też [Czytaj dalej]
Nie jestem purystą językowym. Zaśmiecam swoją wypowiedź wtrąceniami z angielskiego, zakląć też mi się zdarzy. Niemniej staram się poprawnie akcentować i cenię sobie bezbłędną pisownię. Zwłaszcza u innych. Cieszy mnie, gdy ktoś się stara – tym bardziej że dziś dostanie świstka o dysfunkcji jest prostsze niż napisanie gżegżółka. Dlatego irytuje mnie to, gdy – dla [Czytaj dalej]
Jak najprościej kogos o czymś poinformować? Oczywiście poprzez informację na piśmie – dużymi literami. Niewazne, czy to grzeczna prośba, cena produktu, reklama czy ogłoszenie – ze słowem pisanym, które ma nam przekazać niezwykle ważną dla nas informację spotykamy się codziennie. Na przykład w dużym sklepie idziemy alejką (coś ta alejka nie ma ławek i trawników [Czytaj dalej]

Kontynuujemy cykl wpisów pokazujących cuda i dziwy tego świata. Patrzyliśmy już na tabliczki, podziwialiśmy zmagania z językiem polskim, docenilismy poczucie humoru dziennikarzy, a także zetknęliśmy się z książeczkami dla dzieci…świadomych wszystkiego. Dziś popatrzymy sobie na… …ale wpierw zapowiedziany bonus. Jak być może wiecie – mieszkam w falowcu. Szybki konkurs – co jest przedstawione na poniższym [Czytaj dalej]

Dziś na szybko, ale za to wrednie i z czepianiem się, czyli z tym, ze co mnie lubicie. Ostatnio zaniedbuję to moje miejsce, bo: pracuję pilnie ku chwale firmy, się żenię, a to czasochłonne, dużo czytam, więc mało piszę, wciągnął mnie niesamowicie Google Buzz – i w sumie tam mnie też szukajcie, bo nieskromnie powiem, [Czytaj dalej]



