Zawsze wyraźnie odróżniałem marzenia od planów. Marzenia to wszelkie moje zamiary, które chciałbym zrealizować – ale nie mam po temu sił, środków albo po prostu możliwości. Plany – to te z marzeń, które weszły w fazę realizacji. Nawet rozpisanie sobie tylko listy działań sprawia, że dany zamiar przesuwam z pozycji „marzenie” na listę „planów”. Przykładowo [Czytaj dalej]
paź 022009

Wpis krótki, osobisty, bardzo spóźniony, mający za zadanie pokazać dwie rzeczy. Po pierwsze – spełnienie marzeń pozwoli nawet staremu koniowi poczuć się jak małe dziecko. Takie, które dostało worek cukierków. Po drugie – że jestem z najcudowniejszą Kobietą pod słońcem. Z końcem sierpnia były moje urodziny. Nawet nie żadne okrągłe – ot, kolejna rocznica. Jednak [Czytaj dalej]



