Jak czytać ten blog?

 

Najprościej – od lewej do prawej. Postaram się nie pisać po arabsku, więc myślę, że to najlepszy sposób na zapoznanie się z treściami tu publikowanymi.

Aby jednak ułatwić poruszanie się po blogu, wpisy zostały pogrupowane w osobne kategorie.

  1. Osobiste – tutaj opisuję to wszystko, co dotyczy mnie, mojego życia czy tego bloga. Jeżeli będę Was namawiał do jakiejś akcji, reklamował jakiś konkurs albo tłumaczył się z niedotrzymania słowa i nieregularnych publikacji – to własnie tutaj.
  2. Przydatne – czyli wszystko to, co może się komuś przydać. Wszelkie porady „zrób to sam”, rady dotyczące życia czy finansów, naprawdę przydatne strony czy programy, wszystko to trafi do tej kategorii.
  3. Recenzje – tu będę (co nie powinno być dla nikogo niespodzianką) recenzował to i owo. Kategoria ta jest niejako kontynuacją mojego bloga „Słowo Kluczowe” (o którym już wspominałem). Dla uproszczenia nawigacji kategorię podzieliłem na podkategorie: filmy, książki oraz strony i programy.
  4. Swobodne pisanie – wolna amerykanka, ostra jazda bez trzymanki, takich srogich określeń zapewne można znaleźć na pęczki. To, co nie mieści się w pozostałych kategoriach, moje przemyślenia, dostrzeżone zabawne sytuacje, relacje i refleksje – to nazywam swobodnym pisaniem. Faktycznie jest to ciąg dalszy tego, na czym skupiałem się w ramach bloga „Historie Alternatywne”, oraz wcześniej „Pamiętnik Wywrotowca”.
  5. Trójmiasto – ponieważ przyszło mi żyć w tak cudownej aglomeracji, od czasu do czasu skrobnę to i owo.  W sumie od takiego pomysłu i bloga „Wolne Miasto” (później „Bloga trójmiejskiego”) wszystko się zaczęło. Nie mam aspiracji do bycia głównym źródłem informacji o mieście czy regionie, ale coś tam zawsze mogę skrobnąć. I to z dużą chęcią. Dlatego – zapraszam. Tu też są podkategorie – chyba nietrudno się domyślić jakie.

A ponieważ uwielbiam ułatwianie do samego końca, postanowiłem dla każdej z kategorii stworzyć osobny kanał RSS. W ten sposób osoby, które chcą czytać tylko o Trójmieście, ale nie interesują ich książki, jakie czytam, mogą swobodnie regulować napływ informacji z mojego bloga.

Oczywiście zachęcam do skorzystania z głównego kanału RSS mojego bloga – tam jest wszystko. Jeżeli jednak ktoś woli tylko wybrane artykuły, oto niezbędne linki.
Osobiste – dla tych, którzy chcą czytać tylko o mnie
Przydatne – bo Wujek Dobra Rada jest zawsze na czasie
Recenzje – aby wiedzieć, co jest dobre, a co nie
Swobodne pisanie – jeśli chcecie wiedzieć, co mi pod czaszką siedzi
Trójmiasto – aby wiedzieć, co w trawie nadmorskim piasku piszczy

Mam nadzieję, że to dość proste i ułatwi poruszanie się po moim blogu.

Zauważyłem też, że porządny blog po prostu musi mieć jakiś regulamin, zbiór zasad albo chociaż garść porad dla Czytelników.  Aby więc tradycji stało się zadość…

  1. To jest mój blog. Ja tu ustalam zasady. Nie jestem obiektywny, nic nie muszę, piszę go, bo brakuje mi pisania.
  2. Ten blog jest dla Was – Czytelników. Chcę, abyście się tu dobrze czuli i mam nadzieję, że wspólnymi siłami uda nam się to osiągnąć. Dlatego z chęcią przyjmę wszelkie uwagi, pomysły, pomoc czy konstruktywną krytykę. O ile nie będzie się to kłóciło w mojej głowie z punktem pierwszym.
  3. Zwracam uwagę na słowo „konstruktywną” w poprzednim punkcie – teraz kilka słów do sieciowych pieniaczy. Nie obrażaj, nie pisz bez sensu – bo zostaniesz zignorowany. I wycięty. I zalęgną Ci się szczury w kuchni.
  4. Nieważne, że to sieć, obowiązuje tu taka sama kultura, jak poza siecią. To dotyczy wszystkich. Można się kłócić, ale w cywilizowany sposób. Obrażanie przodków po trzy pokolenia wstecz nie będzie mile widziane.
  5. Warto rozmawiać i Twoje zdanie jest dla nas ważne – ale nie licz zbytnio, że uda Ci się kogoś przekonać. Niemniej – próbuj. O ile nie złamiesz punktów 3 i 4 – Twój wkład w dyskusję będzie bardzo cenny.
  6. „Bo ja wiem lepiej” nie jest tolerowanym argumentem. Serio, wiem lepiej, że nie jest.
  7. Polityczna poprawność może i jest fajna, ale stanowczo przereklamowana. Tu się pisze wprost, eufemizmy zostaw na wywiad w telewizji. To, że nie wolno kogoś obrazić, nie może powodować drugiej skrajności i wszelkich stwierdzeń typu „niski inaczej” zamiast „wysoki”.
  8. Nie podpisuj się w komentarzach adresem swojej strony. Proszę.
  9. Pałanie świętym oburzeniem mnie akurat śmieszy, ale jeśli chcesz dostarczyć mi rozrywki – proszę bardzo. Przypominam tylko, że żart powtórzony zbyt często staje się nudny. Potem irytujący. A potem kompletnie bez sensu – i tu odsyłam do punktu 3.
  10. Niby wynika to z punktów 2 i 5, ale lepiej zaznaczyć. Rzeczą ludzką jest błądzić, rzeczą głupców – trwać w błędzie. Nie pozwól mi być głupcem. Coś nie gra? Walnąłem błąd? Brakuje mi wiedzy? Zapraszam do komentarzy, albo – jeśli chcesz mnie oszczędzić – do skrobnięcia kilku słów mailem.

To teraz - zapraszam do lektury!