Kiedy ostatni raz widzieliście dobry, polski film sensacyjny? Ale taki porządnie zrealizowany, mogący iść w zawody z amerykańskimi produkcjami? Pod względem fabuły – owszem, może się coś trafić. Ale jeśli chodzi o realizację… Aktorzy są ok, zdjęcia czy reżyseria też, ale efekty specjalne albo ścieżka dźwiękowa pełna hitów – to już się często nie zdarza. [Czytaj dalej]
Miłośnicy łamigłówek z pewnością znają grę, którą chcę Wam dziś polecić. Pomysł na nią jest tak prosty, że z pewnością istnieje wiele mutacji tej rozgrywki. Dziś w cyklu „Fajne gry inne niż angry birds” o tym, jak proste rozwalanie kulek może przykuć do ekranu telefonu na długie godziny. A ponieważ opisywana gra ma dwie części, [Czytaj dalej]
Pogłosek o stworzeniu kinowej wersji “Stawki większej niż życie” było chyba więcej, niż plotek o kinowej wersji “Drużyny A”. Ale skoro na srebrnym ekranie zagościły przygody czwórki najemników, skazanych za przestępstwo, którego nie popełnili, to i na naszego (czy faktycznie naszego?) najlepszego agenta musiał przyjść czas. Przyznam szczerze, że gdy pierwszy raz usłyszałem, że powstaje [Czytaj dalej]
Jakieś dwa tygodnie temu obejrzałem najgłośniejszy polski film tego sezonu. Zwlekałem z recenzją, bo musiałem wyjść z szoku. Oraz upewnić się, że nie jestem osamotniony w moim odbiorze tego produktu (podoba mi się sugestia Krzysztofa Vargi, aby w stosunku do “Kaca” nie używać określenia “film”, a “produkt” właśnie). Ale skoro nawet (a może przede wszystkim) [Czytaj dalej]
Nie tak dawno postanowiłem przetestować prenumeratę „Gazety Wyborczej” na moim Kindle’u. Ładne to jest, nie powiem, ale ściąganie gazety codziennie i przebijanie się przez artykuły to jednak nie dla mnie. To nadal jest papier, tylko muchy nim się nie utłucze. Ja jednak wolę samodzielnie dobierać sobie wiadomości w necie. Więc dla mnie raczej gazeta.pl niż [Czytaj dalej]
Chcesz wiedzieć, co powstanie ze połączenia wody z ogniem? A lawy z zegarem? I co dodać do pyłu, aby powstał duch? Poznaj grę „Alchemy”. W zasadzie trudno mi to zakwalifikować nawet jako grę. Nie zdobywa się tu punktów, trudno mówić o przechodzeniu na wyższe poziomy, nie ma nawet żadnego bohatera. Niemniej jest to rozrywka, która [Czytaj dalej]
Ciężka jest rola tłumacza, oj ciężka. Nie dość, że tytuł “Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet” zamieniono na “Girl with the dragon tattoo”, to jeszcze jakaś dziwna siła kazała mu owego smoka z tytułu usunąć. Ale to drobiazg, przecież ważny jest film. Na wstępie uprzedzam, że oceniam tylko i wyłącznie sam film. Nie nie książkę, nie wierność [Czytaj dalej]



