Pięć spektakli Teatru Telewizji, które musisz obejrzeć

Pięć spektakli. Kilka godzin rozrywki. Wszystko w zasięgu kliknięcia.

Teatr nie jest specjalnie popularny w naszym kraju – i nie ma w tym nic dziwnego. W dresie iść nie można, popcornu nie sprzedają, a bilety są droższe niż na przeciętny seans 3D (i nie można ich kupić taniej z opakowaniami po batonikach czy czymś takim). Niemniej jest taki teatr, gdzie nie trzeba wbijać się w garnitur, można w czasie spektaklu sączyć piwo – a do tego jest zupełnie gratis.

To Teatr Telewizji (cóż za zaskoczenie dla kogoś, kto przeczytał tytuł, prawda?).

Część z nich można kupić na DVD. Część z nich jest dostępna w serwisie VOD TVP. A część jest dostępna tylko jakimś cudem w największej składnicy filmów na naszej planecie – YouTube. I to właśnie do tego miejsca chciałbym was dziś odesłać, abyście mogli zobaczyć fajne spektakle. Z lekkim nagięciem praw autorskich, ale skoro nie można inaczej…

Igraszki z diabłem

Absolutny klasyk.Sztuka czeskiego dramaturga Jana Drdy to opowieść o Marcinie Kabacie, wojaku wracającym do domu. Podczas tej podróży przyjdzie mu się zmierzyć z siłami diabelskimi, anielskimi, ale także z pyskatą Kasią, strasznym zbójem i nader świątobliwym pustelnikiem. A wszystko to podlane sporą dawką humoru i w wyborowej obsadzie. Wstyd nie znać. Jedyna sztuka z mojego zestawienia zaliczana do tzw. Złotej Setki Teatru Telewizji.

Ten spektakl można kupić na DVD, zatem nie będę podawał linków do YouTube.

Morderstwo o północy

Jeden z epizodów telewizyjnego teatru sensacji. Niby tradycyjny kryminał, gdzie mamy zwłoki i zagadkę „kto zabił?”, ale tym razem sytuacja jest wyjątkowa. Bowiem na to pytanie muszą sobie odpowiedzieć… właśnie zwłoki. Znany pisarz kryminałów trafia do bram raju po tym, gdy jego plecy miały nieplanowaną randkę z nożem. Koniecznie chce dowiedzieć się, kto go zabił, ale niestety, archanioł Michał nie jest w stanie mu na to odpowiedzieć. Dostaje więc szansę ponownego przeżycia swojego ostatniego dnia.

19. Południk

Spektakl Juliusza Machulskiego na podstawie jego własnej sztuki. Ostre political – fiction, teoretycznie wymierzone w jedną konkretną figurę z polskiej polityki, a w praktyce – w całą polityczną klasę i wyborców. Cham i prostak zostaje prezydentem Polski, po czym rozpoczyna realizację swojego programu, równie chamskiego i prostackiego, co on sam. Za nic mając prawa człowieka czy relacje międzynarodowe, doprowadza kraj na skraj przepaści. Całość prowadzi do niespodziewanego, ale gorzkiego finału.

Arszenik i stare koronki

Czarny humor w najlepszym wydaniu (i genialnej obsadzie). Dwie przemiłe, starsze panie, które są dziedziczkami małej fortuny, ich krewny – wariat, kolejny krewny planujący się ożenić, oraz jeszcze jeden, zupełnie nieobliczalny typ. Wiadomo, że kręcący się tu i ówdzie nieudolni policjanci nie będą w stanie niczemu zapobiec, więc trzeba czekać na zwłoki. A potem Napoleon rusza nad Berezynę, córka pastora chce iść do teatru, a malinowe wino… obejrzyjcie koniecznie!

Jury

Ponownie Machulski ze swoją sztuką. Spektakl, który zainspirował mnie do stworzenia poniższej listy – bo chociaż jest to świetny tekst, wciąż aktualny po ponad 20 latach, można go znaleźć tylko na YouTube. W ministerialnym gabinecie zbierają się przedstawiciele różnych sił politycznych, mający zadecydować którzy z wielkich Polaków mają znaleźć się na pamiątkowych, złotych medalach. Okazuje się, że nawet ci najwięksi nie muszą przejść sita weryfikacyjnego, a przy okazji obrad ktoś chce załatwić swoje własne interesy. Obejrzyjcie koniecznie.

Oczywiście rewelacyjnych spektakli Teatru Telewizji jest dużo więcej, ale tych powyżej nie można pominąć. Natomiast jeśli chcecie mi polecić jakąś fajną sztukę, to komentarze czekają.