Share Week 2016

Autorzy dla autorów.

I oto jest. Kolejna odsłona Share Week. Autorskiego projektu Andrzeja Tucholskiego, kiedy to twórcy polecają innych twórców.

Tak. Jestem twórcą. Inni autorzy blogów też nimi są. Może codziennie tak o sobie nie myślę, ale żyję z tą świadomością.

O co chodzi w Share Weeku? Pisałem o tym podczas poprzedniej edycji, więc tu tylko w skrócie – każdy autor może polecić troje innych (może oczywiście więcej, ale do statystyk wliczana jest tylko trójka), po czym Andrzej jako koordynator akcji zbiera te głosy, dodaje, odejmuje i podaje zestawienie najchętniej polecanych blogów.

Proste, prawda?

Podczas ostatniej edycji (kiedy to w Share Week bawiłem się po raz pierwszy) załapałem się do kategorii „wyróżnieni” z kilkoma autentycznie fajnymi blogami. Jak będzie teraz? To zależy od innych autorów. Ja ze swej strony mogę wam polecić trzy rewelacyjne blogi, które śledzę, czytam i które sprawiają mi autentyczną przyjemność. Kolejność przypadkowa.

Lektura obowiązkowa

Jeśli ktoś lubi popkulturę z naciskiem na komiksy, nie ma innego adresu w sieci. Dla jasności – to nie jest blog tylko o komiksach, ale chyba od jakiegoś komiksowego wpisu zacząłem moją z nim przygodę i tak mi się skojarzyło. Lekkie pióro, masa ciekawostek, tematyka bliska każdemu. Tytuł mówi wszystko.

Kłosiński

Blog dla kreatywnych. Podobno każdy z nas jest kreatywny, więc to jest blog dla każdego. Serio – choćby jako inspiracja. Ciekawe teksty, dopracowany wygląd i autor, który autentycznie ma coś do powiedzenia. Jacka piszącego ten blog warto słuchać, ale jeśli nie macie takiej okazji, to przynajmniej go czytajcie.

Kotkowicz.pl

Autor tego bloga to postać żywcem wyjęta z filmu. Ale nie z takiego wakacyjnego hitu z wybuchami (o ile mi wiadomo), ale z takiej mądrej, podnoszącej na duchu opowieści. Zajrzyjcie do niego i przeczytajcie, a zrozumiecie. Cięty język, świetny zmysł obserwacyjny i do tego fajne zdjęcia – czego chcieć więcej?


I to tyle z mojej strony. Idźcie, czytajcie, zachwycajcie się, ale potem wróćcie tu. Lubię was.

A jeśli też tworzycie, to koniecznie dołączcie do tej edycji Share Week. Bo co was powstrzymuje?