Pozwól ludziom spać z kim chcą

A nawet nie tyle spać, ile spółkować na szybko w ciągu dnia. Każdemu z każdym, czemu nie?

Dwie dziewczyny poszły na koncert. Po koncercie trafiły za kulisy, gdzie odbyły upojny stosunek seksualny z członkami zespołu. Po wszystkim nagrały film, w którym chwalą się swoimi przeżyciami – i opublikowały go w sieci. Nie daję linku do filmu, bo znaleźć go jest nader łatwo.

Ot cała historia – w wersji, jaką poznaliśmy.

To wystarczyło, aby w sieci odezwał się chór oburzonych tym jakże frywolnym i lekkomyślnym postępkiem. No bo jak tak można? Seks z przygodnymi osobami? Chwalenie się tym w sieci? Oburzające! Głos zabrał nawet znany jutuber (ten od straszenia ludzi), twierdząc, że może jest zbyt konserwatywny, ale jakoś mu to nie pasuje. Bo przecież jaką opinię będą miały te dziewczyny w środowisku. No i internet nie zapomina.

Serio?

Nie rozumiem zupełnie głosów oburzenia. Co komu do tego, jak te dwie dziewczyny spędziły czas wolny? Skrzywdziły kogoś? Zrobiły coś wbrew własnej woli? Wszystko wskazuje na to, że świetnie się bawiły i spełniły swoje marzenie. Dziewczyna wzdychająca do piosenkarza na plakacie, dorosła kobieta mówiąca o przystojnym aktorze per „ciacho” (jak ja nienawidzę tego określenia!) lub młodzieniec wahający się, czy fantazjować o aniołkach Victorii czy króliczkach Playboy’a – to jest spoko. Dwie dziewczyny, które postanowiły wyjść poza taki schemat i przeleciały cały zespół – to śmiertelna obraza.

Opinia? Jaka opinia? Bo co – nie zachowały wianka do nocy poślubnej, to nie będziemy ich szanować? Jak kobieta przed ślubem nie jest dziewicą, to traktujemy ją jak zużyty but albo przeżutą gumę? A może chodzi o to, że ktoś może o nich pomyśleć jako o – zgroza – łatwych kobietach? Po pierwsze – i co z tego? Facet chcący zaliczyć kobietę w pięć minut po poznaniu jej imienia nie budzi zdziwienia, kobieta chcąca tego samego jest nagle „łatwa”. Po drugie – wiemy o nich tylko tyle, że aby je posiąść należy nagrać płytę i dać koncert. To dość wysoko zawieszona poprzeczka.

Co do hasła „internet nie zapomina” – to może prawda, ale internauci mają pamięć złotej rybki. W natłoku informacji i bodźców cudem jest, że pamiętają swoje hasło do fejsa.

Nie chcę oceniać rzekomego (wszak nie wiemy, czy do niego doszło) występku dziewczyn. Co do pochwalenia się nim w sieci – ja bym tak nie zrobił, ale świat się zmienił, odkąd miałem naście lat. Natomiast nie rozumiem osób, które uważają jedno czy drugie za coś strasznego i koniecznie muszą to skrytykować i napiętnować publicznie. Kojarzy mi się to trochę z krzyczeniem na ulicy „patrzcie, jawnogrzesznica – ukamienujmy ją”. Całe zagony świątobliwych mężów zarzucają dziewczynom bezmyślność, nie zastanawiając się zupełnie jakie skutki może mieć ich zmasowana krytyka.

Pominę już fakt, że dzisiejszy świat raczej nie promuje skromności i wstrzemięźliwości seksualnej, więc zdziwienie połączone z oburzeniem wydaje się być nieco nie na miejscu.

Dlatego zanim rzucisz się z krytyką na frywolne nastolatki – te lub dowolne w przyszłości – zastanów się trochę bardziej, wyjdź poza utrwalone zachowania i schematy myślowe i zrozum, że nic nie rozumiesz. A potem w spokoju pozwól innym żyć tak, jak sobie wymarzyli. Bo kto wie, czy nie wystawiasz sobie świadectwa gorszego niż jakakolwiek rozpustna dziewczyna.

PS: Zapomniałbym o argumencie ostatecznym w tego typu sprawach – a gdyby to była moja córka? Cóż – po pierwsze: to nie jest moja córka. Po drugie – gdyby moja córka zrobiła coś takiego, porozmawiałbym z nią, postarał się ją zrozumieć i przedstawił jej moją opinię. Po trzecie – gdyby stado hejterów powodowanych odruchem Pawłowa chciało ją ukamienować, broniłbym jej tak samo, a zapewne nawet bardziej.

Foto: Alex Wright CC BY-NC 2.0

  • Jasne, niech każdy śpi z kim chce, i ile chce!

    Tylko wtedy proszę się nie dziwić, że „HIV powraca” i w Polsce to już nie jest choroba narkomanów jak na początku lat 90-tych. Tylko:

    „Kto jest w grupie ryzyka?
    – Wszystkie osoby, które są aktywne seksualnie – podkreśla doktor Jakubowski”

    http://trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/1,35612,19277485,coraz-wiecej-zakazonych-hiv.html

    • Oczywiście, masz rację. Tylko że hejt nie brzmiał „jaką te dziewczyny będą miały opinię – jako prawdopodobne nosicielki wirusa HIV”, ani nie brzmiał „to szmaty, tak ryzykować wybuch epidemii AIDS”.

      • To mogłeś zrobić lepsze wprowadzenie 😉 Nie czytam onetów, pudli itp.

        • Ale że co – napisałeś komentarz tylko po samym tytule, czy może jeszcze po leadzie? 😉

  • Łatwa to może być krzyżówka, a nie kobieta.

    Wnioskuję, że dziewczyny pochwaliły się tym, dla rozgłosu i swój cel osiągnęły. Nie rozumiem po co im taki rozgłos, ale nie wszystko w życiu rozumieć trzeba.

    Jednak, jeśli nakręciły film, opowiedziały o tym, to tym samym ich życie seksualne przestało być intymne. Dały pożywkę internautom i hejterom. Już nie można powiedzieć „nie zagladajcie im do łożka, to ich prywatna sprawa”, bo same z tej sprawy zrobiły sprawę publiczną.

    Tak czy siak, nie mam problemu z tym co zrobiły te dziewczyny. Jestem ostatnią osobą na tym świecie, która powinna moralizować w tej kwestii.

    • Nie do końca. Po nakręceniu filmu intymny przestał być tylko ten jeden raz. Co do całej reszty nadal obowiązuje zasada „niezaglądania do łóżka”. A i w tym przypadku zaglądanie nie daje prawa do hejtu.

      To by było swoją drogą nawet ciekawe, gdyby okazało się, że dziewczyny nie spodziewały się takiej reakcji.

      • Odniosłam się tylko do filmu. Fakt, że cała reszta ich zycia erotycznego jest intymna. Komentować zatem możemy tylko ten jeden wyskok.

        Co do hejtu. Hejt ogólnie jest zły i nigdy nie powinien mieć miejsca.