Instagram – drugi kwartał

Po Wielkim Poście wróciłem do robienia kwadratowych zdjęć. Odstawienie chyba mi służyło.

Powrót do robienia zdjęć warto uczcić autoportretem. Tak też zrobiłem.

A potem musiałem nadrobić zaległości. Na przykład z łączonego Instameetu i Tweetupa w Teatrze Szekspirowskim. Jakoś przeszły same czarno-białe.

Było też trochę zdjęć nieba. Bo niebo i chmury zawsze fajnie wyglądają.

Było też sporo zdjęć z okolic mojej pracy…

…i Wrzeszcza generalnie. Niesamowicie lubię te wszystkie zakamarki.

No i nie mogę zapomnieć o wyprawie do Warszawy. Tam tez robiłem zdjęcia.

A poza tym – trafiły się zdjęcia różne. Jak to zwykle na insta.

To co? Widzimy się na Instagramie czy za kwartał przy kolejnym podsumowaniu?

Jeśli podobał Ci się ten tekst, polub mnie na Facebooku!