Kim jest Majka Jeżowska?

Jeśli bliżej Ci do dwudziestki niż do trzydziestki, tytułowe pytanie może być być dla Ciebie nielichą zagadką…

Jakiś czas temu Ida powiedziała mi, że dzisiejsza młodzież studencka nie wie zupełnie, kto to jest Majka Jeżowska. Dla mnie, osoby z pokolenia śpiewającego w dzieciństwie przeboje pani Majki, wydawało się to niemożliwe. Dlatego przy pierwszej nadarzającej się okazji przetestowałem około dziesięciu osób urodzonych po 1989 roku.

Cóż się zatem okazuje?

Tak około połowy wiedziało, kim jest Majka Jeżowska. Dla wyjaśnienia – to ta pani:

Ale postanowiłem też przetestować tych młodych ludzi ze znajomości innych tematów, oczywistych dla ludzi urodzonych w PRL. Zabawiłem się z nimi w skojarzenia i rzucałem takie hasła jak Polskie ZOO, Pieprz i Wanilia, państwo Gucwińscy czy piejący na płocie kogut. Generalnie – większość z nich nie miała zielonego pojęcia o czym mówię.

Tylko jedna osoba wiedziała, że Pi i Sigma są z Matplanety.

Gdy się tego dowiedziałem, po raz drugi w życiu poczułem się staro.

My, urodzeni w pierwszej połowie lat 80., możemy się śmiać z niewiedzy dzisiejszej młodzieży. Możemy załamywać ręce nad ich brakiem znajomości podstaw. Możemy też poklepać się po plecach, twierdząc, że to my jesteśmy tymi lepszymi.

Możemy też zastanowić się i dojść do dość prostego, choć niekoniecznie oczywistego wniosku – ludzie urodzeni w latach 90. mieli po prostu inne dzieciństwo. Inne zabawki, innych bohaterów. I mają przez to w głowie inny kod kulturowy.

Co z tego wynika? Że będąc blogerem i pisząc do takich młodych – muszę o tym pamiętać. I postarać się znaleźć jakiś wspólny język, bazujący na czymś, co wspólnie znamy. Co stanowi dla nas wspólne ramy kulturowe. I raczej nie powinny to być mity Paradowskiego.

To samo dotyczy innych dziedzin życia. Sprzedaż, informacja, rozrywka – to wszystko musi brać poprawkę na to, że młodzi mogą po prostu nie wiedzieć, kim jest Majka Jeżowska. I trzeba się do nich dostosować.

Niby to takie proste, niby oczywiste… Ale kto mógł wiedzieć, że oni nie znają Przybyszy z Matplanety?

A dla tych młodych, którzy nie mają pojęcia, o co chodzi z tą całą Matplanetą i o kim jest ten wpis, mam krótką wiadomość. Wy też będziecie tworzyć dla młodszych od siebie. Lepiej zacznijcie już teraz szukać jakichś wspólnych tematów. Bo Wasi czytelnicy będą guglać nawiązania do Waszego dzieciństwa dokładnie tak samo, jak Wy teraz guglacie Polskie ZOO czy Elżbietę Dzikowską.

  • W punkt. Problem natomiast jest głębszy. Obecnie trudniej o wspólne tematy. Za „naszych” czasów wszyscy oglądali Teleranek, Smerfy ewentualnie Koło Fortuny albo inny Czar Par, bo za dużego wyboru nie było. Kod kulturowy tworzył się naturalnie, że tak powiem. Obecnie wszyscy jesteśmy tak zawalani wszelkimi treściami, że trudno znaleźć wspólny punkt dla większej grupy, np. równieśniczej. Przykład: mam syna w przedszkolu, grupa liczy 18 dzieci. Nie ma jednej bajki którą znałyby i oglądały wszystkie z nich. Są oczywiście fascynacje „w podgrupach”, jest interakcja między takimi grupami ale nie ma jednego, wspólnego kodu, nawet w tak małej próbce. Myślę, że odnosi się do większej całości (społeczeństwa). Nie ma już czegoś takiego jak głos pokolenia. To nie jest zarzut, tylko stwierdzenie faktu.

    • Fakt. Przesyt. Przesyt kulturowy i informacyjny.
      Przeżyłam taki „życiowy” szok 🙂 jak się okazało, iż młodszy brat (rocznik ’92) nie kojarzy zespołu Hey czy Edyty Bartosiewicz, o Majce Jeżowskiej i Just 5 to nawet nie wspomnę! Pewnie mój brat Majkę mógłby „umiejscowić” czasowo w starożytnym Egipicie. :). Tak po prawdzie to ja też nie znam treści „jego kodu”…nie znam Pokemonów z jego dzieciństwa, jego muzyki, werbalnie żargonem mój brat też mnie zaskakuje…punktem stycznym stają raczej książki i klasyki filmografii.
      P.S. Czar Par oj pamiętam….mistrzostwo rozrywki ze świeżutkim nieponaciąganym Krzysiem Ibiszem !!! 🙂

      • Nie zna Edyty albo Hey? Nie, żebym był fanem, ale Hey jest na każdych juwenaliach w każdym mieście 🙂

    • aHa

      Te fascynacje w podgrupach to nie jest nowe zjawisko – już w latach dziewięćdziesiątych (jestem z rocznika ’85) od posiadania lub nieposiadania kablówki zależała przynależność do fanów „McGyvera” albo „Czarodziejki z Księżyca” albo „Yattamana”. Nie miałam MTV, więc z pewnych grup byłam wykluczona, bo nie znałam zespołów, których wypadało słuchać. A słuchanie Majki Jeżowskiej wśród moich rówieśników uważane było za obciach, więc puszczając sobie kasetę czułam się jak na tajnych kompletach 😉

  • animuss

    a już myślałem że okaże się agentem SB lub coś 😉

    • Za dużo „Wiadomości” czy innych programów informacyjnych 🙂

  • Zebrało mi się na wspomnienia. Mam 4 latka. Wczasy pracownicze z GS-u. Stan wojenny. Stołówka OW Jantar. Pyszna, przesłodzona inka z mlekiem w cieżkim, ceramicznym, brazowym kubku, który dzwigam do ust obiema rękami. Piękna, młoda mama w sukience z bistoru, wzorem podobnej do stołówkowych zasłon, smaruje bułkę marmoladą wieloowocową (z bloku). Większość mężczyzn ma wąsy jak Wałęsa albo okulary jak Fedorowicz. Młodsi (ale ich nie ma na śniadaniu) zaczynają odkrywać „Lady Punk” i stosownie wyglądają.
    Na plaży tranzystory. Popijam oranżadę z woreczka i z nabożnością żuję malinową gumę maoam – codziennie jedną. Mama ma listek na nosie i chusteczkę na głowie, a ja strój kąpielowy od cioci z Ameryki. Smarujemy się brązową oliwką, która ma przyspieszyć opalanie. Ludzie pływają na łatanych butaprenem materacach lub dętkach z rozmaitych pojazdów.
    Przyjechałyśmy tu pociągiem z dalekiej krainy. Mama specjalnie na tę okazję uszyła torbę podróżną. Po drodze jadłyśmy jajka gotowane na twardo z chlebkiem.
    Rocznik 77

  • Ola

    Ja miałam taki moment zwątpienia, kiedy na kolonii przy ognisku zaczęłam grać gimnazjalistom Perfect/Lady Pank – te najbardziej znane kawałki – i dowiedziałam się, że ich nie znają 😮

    Pozdrawiam, rocznik ’93, znam Majkę Jeżowską i teleranek, Matplanetę ze słyszenia, resztę muszę wyguglować 😉

    • Ratujesz honor 🙂

    • Jak byłem dzieckiem to byłem nawet na koncercie Majki Jeżowskiej, na jej cześć nazwałem swojego pierwszego kota. Druga połowa ’94 😉

  • nieobiektywniej

    Ciekawa obserwacja, bo ludzie, z którymi mam na co dzień do czynienia (zwykle jakieś 10-15 lat młodsi ode mnie, urodzeni po roku 89), kojarzą Majkę Jeżowską, pierwsze komórki itp. Sami mają podobny stosunek, jak Twój tu opisywany, do osób młodszych od siebie od kilka lat i i przy nich czują się obco, jak z innej planety. 🙂

    • Są ludzie urodzeni po 89 roku, którzy kojarzą to wszystko – ale to statystyczna mniejszość. Otaczasz się po prostu wyjątkową młodzieżą 🙂