Wpół do weekendu #33 – jeże

Dokąd tu ptanocą jeż? Niestety, dzieciństwo nie wyjaśniło nam ani co to jest ptanoc, ani co podczas niej robi jeż.

Zauważyłem niedawno, że wpisy z serii „Wpół do weekendu” nie do końca spełniają swoją rolę szybkiego oderwania od pracy w środku tygodnia. Zamiast tego mają linki do treści potrafiących wciągnąć na długie godziny. Nie, żeby mnie to martwiło, ale dobrze raz na jakiś czas podrzucić Wam coś naprawdę na kilka minut.

Dziś – stwory posiadające pięć tysięcy igieł, nietolerujące laktozy i prowadzące nocny tryb życia. Panie i Panowie – przed Wami jeże!

O jeżach wspominałem dawno temu – gdy dziwiłem się, że służą jako popularny prezent komunijny. Mam nadzieję, że ta moda już minęła.

Niestety, faktów o jeżach nie ma sieci zbyt wiele. A raczej – są to ciągle te same fakty, tylko prezentowane w zestawieniu z różnymi fotkami zwierzaków. Rozbieżności dotyczą liczby gatunków jeży (15 lub 17), czasem zaś dodana jest jakaś anegdotka, jak na przykład związek jeża z dniem świstaka.

Ale kogo tam obchodzą fakty – przecież chodzi właśnie o te zdjęcia. Zaprawdę, powiadam Wam – jeże to nowe koty.

Przede wszystkim jest król Instagrama, latający jeż Darcy. Jest też Biddy, jego podróżujący kolega. Jest jeż z Japonii na Twitterze – a wybór najlepszych zdjęć z tego profilu jest najskuteczniejszym poprawiaczem humoru.

Zdjęć na Pintereście nawet nie ma co liczyć…

Jeśli po obejrzeniu tych fotek macie wątpliwość, czy jeże były zadowolone z pozowania, to prawdopodobnie macie dobre serca i niesamowite pokłady empatii. Przynajmniej do jeży. Możecie je spożytkować dzięki stowarzyszeniom pomagającym jeżom. Jest stowarzyszenie „Nasze jeże” oraz ośrodek rehabilitacji „Jerzy dla jeży”.

Co jeszcze można powiedzieć o jeżach? Że mogą być świetną tarką do sera w kuchni (spokojnie, to nic strasznego). Naddźwiękowy jeż to bohater popularnej gry komputerowej. Starsi Czytelnicy (hehe) mogą pamiętać, że był wieki temu komiks o Jeżu Jerzym. Ale to zupełnie inna bajka.

No, to jeszcze tylko ten stary film z jedzącym jeżem (jest ktoś, kto tego nie widział?)…

…i wracamy do pracy.

Foto: Nick&Shelien HadfieldCC BY 2.0

  • Olo

    Zawiodłem się. Liczyłem na rozliczenie z mitem jeża niosącego na plecach jabłko.

    • Ten mit został obalony w jednym z podlinkowanych zestawień. Nie czytałeś uważnie 🙂

      • Olo

        To jest zbyt poważna sprawa, to powinno krzyczeć w leadzie 😉

    • VQ

      a ja z mitem jabłka niosącego na brzuchu jeża.

  • MG

    a ja nie widzialem tego filmu… phiii 😛 a z własnych eksperymentów jeżowych, pamiętam, że będąc za wielką (małą) wodą w kraju wikingów znaleźliśmy z bratem jeża w garażu i był wyjątkowo wrażliwy na dźwięki – jak usłyszał muzykę spier…ał jak dziki… ale nie sprawdziliśmy czy była to kwestia gatunku muzyki bo jak raz spierd….ił to już go więcej nie widzieliśmy:P