Listopad na Instagramie

Ten miesiąc jest mocno „komórkowy”. A do tego przeważająco czarno-biały.

Zacznę jednak  od pochwalenia się kolorowymi fotkami, jakie zrobiłem w ciągu minionego miesiąca.

Listopad to także kilka zaskakująco ładnych poranków.

W listopadzie zacząłem się też bawić z „kultową” aplikacją do nakładania filtrów, czyli VSCO. Nie do końca rozumiem, co w niej takiego super…

Oraz dwa zdjęcia, na których nie wiadomo do końca, o co chodzi – ale są fajne.

W listopadzie przez Instagrama przetoczył się też #blackandwhitechallenge – skłaniający do zamieszczenia czarno-białych zdjęć przez pięć kolejnych dni. W tym okresie nie widziałem na Insta kolorowych zdjęć. Niestety. Sam też się przyczyniłem do tego szaleństwa, bo wskazano mnie do niego dwukrotnie.

Ale potem wyemigrowałem na weekend i zarzuciłem wyzywanie. Przy czym mój Instagram i tak jest często czarno-biały, więc nie można narzekać.

I to wszystko, jeśli chodzi o listopadowy Instagram. Wyraźnie zwolniłem i 1000 zdjęć przed końcem roku nie jest już takie pewne. Ale za mniejszą ilość daję przecież wysoką jakość.

Na Instagramie możecie mnie śledzić o każdej porze dnia i nocy – i zobaczyć jeszcze więcej mniej lub bardziej kolorowych zdjęć.

  • Wszystkie ładne i tak 🙂 A zdjęcie z Dworcem jaki postapokaliptyczny klimat 😀