Psychotest: czy jesteś blogerem?

Masz bloga? Może masz na nim nawet coś więcej niż wpis powitalny? Ale kiedy osiągniesz ten punkt, że blogowanie będzie dla Ciebie autentycznie ważne?

Proponuję prosty test w stylu Bravo (wersja dla młodszych Czytelników – w stylu quizów na fejsie). Sprawdź, pod iloma z poniższych punktów możesz się podpisać. Im ich więcej, tym blogowanie jest ważniejsze w Twoim życiu.

Zewsząd czerpiesz inspirację

Czytasz tekst w gazecie i wiesz, jak napisać o tym wpis. Oglądasz film i możesz z niego stworzyć dwa wpisy. Budujesz historię wokół podsłuchanej rozmowy w tramwaju. W planach masz wpis zainspirowany składem paprykarza szczecińskiego.

Pomysły na wpisy pojawiają się nagle

Przychodzą niespodziewanie. Tuż przed snem. Zaraz po przebudzeniu. Zaczynasz nosić ze sobą notes. Pomysły pojawiają się w Twojej głowie pod prysznicem i znikają, gdy zakręcasz wodę, aby sięgnąć po notes.

Czasem pomysły tworzą istny strumień

Raz na jakiś czas pomysły na wpisy wychodzą z Twojej głowy szybciej, niż możesz je zanotować. Połowę zapomnisz, zanim sięgniesz po notes. W pewnym momencie frustracja przeradza się w rezygnację. Liczysz, że kiedyś te zapomniane pomysły wrócą. Nie wracają.

Dopada Cię lekkość pisania

Pewnego dnia po prostu siadasz i piszesz. Notka za notką wychodzą Ci spod palców. Zanim się spostrzeżesz – za oknem świta. Masz energię na dalsze pisanie. I kolejne pomysły. Ostatni wpis w Twoim notesie to „kupić więcej notesów”.

Miewasz kryzysy twórcze

Przeciwieństwo powyższych punktów. Nie wiesz, o czym napisać. Wiesz, ale nie potrafisz. Gapisz się na migoczący kursor na ekranie. Każde słowo to orka na ugorze. Wiesz, że nikt poza Tobą nie zrozumie tego bólu. Przypominasz sobie ze szkoły słowo „Weltschmerz”.

Spotykasz innych blogerów

W kręgu Twoich znajomych pojawiają się ludzie, których kojarzysz tylko z sieci. Choć normalnie nie mieliby wstępu do Twojego domu, to odczuwasz z nimi jakiś rodzaj wspólnoty. Przynajmniej z niektórymi. W Twoim słowniku pojawia się nowa obelga: „stare media”.

Ciągle szukasz lepszego szablonu

Myślisz, gdzie można przesunąć ikonkę FB, aby lepiej się klikała. Zastanawiasz się, jaka czcionka lepiej definiuje Cię, jako osobę. Używasz słowa „responsywność”, zanim je zrozumiesz. „Jedna kolumna czy dwie” wydaje się być nierozwiązywalnym dylematem. Rozważasz usunięcie licznika odwiedzin i księgi gości.

Od niechcenia sprawdzasz statystki… często

Wpisujesz w przeglądarkę hasło „anal” i przerzuca Cię do Google Analytics. Wpisujesz też „związane Azjatki”, aby przekonać się, czy faktycznie tak można trafić na Twojego bloga (tak pokazały statystki w GA). Zastanawiasz się, jak interpretować fakt, że masz czytelników w Sosnowcu.

Piszesz tekst o blogowaniu

Nie przejmujesz się, że Twoja mama (najwierniejsza czytelniczka) go nie zrozumie. Liczysz na to, że inni blogerzy go docenią i poniosą dalej. W tym tekście wspominasz o pisaniu tekstu o blogowaniu. To już jest tak meta, że musi chwycić.