Wpół do weekendu #19 – Dzień Postaci z Bajek

Zgodnie z moim zestawieniem świąt nietypowych – dziś jest Dzień Postaci z Bajek. Znakomita okazja, aby przyjrzeć się niektórym z nich.


Oczywiście – jeśli myślicie, że będzie to jakaś sentymentalna podróż do czasów dzieciństwa, to chyba jesteście tu nowi. Dziś wszystkie Wasze wyobrażenia o postaciach z bajek wyrzucę z hukiem przez okno. Uprzednio je bezczeszcząc.

Ale żeby zacząć jednak z życzliwością – postać, którą trudno nie lubić. Kubuś Puchatek. Nie wiem, czy wiecie, ale książki pana Milne mają swój wkład w aktualny język angielski. Mają też związki z psychologią, bo każda z postaci w nich występujących jest książkowym przykładem jakiegoś urazu psychicznego. Krzyś to schizofrenik, Kłapouchy ma depresję, a Prosiaczek – stany lękowe.

W takim układzie nic dziwnego, że Kubuś w wersji Walta Disneya to przesympatyczna, ale jednak pierdoła. Która tylko myśli, jak się napaść miodkiem. Dla odmiany jego rosyjska wersja to prawdziwy twardziel, który nie je miodu, tylko żuje pszczoły.

Trochę dziwi mnie, że żadna z postaci z Kubusia Puchatka nie ma zespołu stresu pourazowego. Na szczęście nadrobiono to przeoczenie – na tę dolegliwość cierpi Kaczor Donald. To tylko jedna z teorii stworzonych przez fanów na temat bajek dla dzieci. Gdy je poznacie, nie spojrzycie już nigdy tak samo na niektóre kreskówki.

Chociaż z drugiej strony – pomysł, że prawdziwym Inspektorem Gadżetem jest jego nemesis, jest godny rasowego thrillera. Dalej, dalej, niespodziewany zwrocie akcji Gadżeta!

Rzućcie jeszcze okiem na bohaterów bajek Disneya. Wydawać by się mogło, że są oni dość oderwani od rzeczywistości. Sam kiedyś pisałem, że książęta Disneya to niewesoła banda. Tymczasem gdyby te postacie miały konta na Instagramie, byłyby równie próżne, co większość jego użytkowników. A gdyby te słynne księżniczki miały nieco bardziej realistyczną talię – z pewnością trudniej byłoby je objąć w pasie.

No właśnie – skoro temat bajkowej anatomii już wypłynął… Są ludzie, którzy odpowiedzą na pytanie, jakie być może kołacze Wam się pod czaszką od dawna: jak wygląda szkielet mojej ulubionej postaci z bajki? A jeśli tego Wam mało – to są jeszcze inne preparaty.

Kolorowych snów…

Foto: hatalmas / CC BY-NC 2.0

  • „Dla odmiany jego rosyjska wersja to prawdziwy twardziel, który nie je miodu, tylko żuje pszczoły.”
    Popłakałam się ze śmiechu 🙂