5 plusów biegania, o których nikt Ci nie powie

A więc zaczynasz biegać? Albo dopiero planujesz zacząć? To świetnie. Z pewnością wiesz, że bieganie to same plusy. Ale o tych, które ja wymienię, nikt Ci jeszcze nie mówił.

Zanim jednak zaczniesz utwierdzać się w przekonaniu, że bieganie jest sportem dla Ciebie, przeczytaj mój przedwczorajszy tekst o pięciu minusach biegania. Jeśli to Cię nie zniechęci, wróć tutaj i zobacz, co Cię czeka, gdy rozpoczniesz przygodę z bieganiem.

O tym, że bieganie wyzwala magiczne „dopaminki”, pisze każdy. Że poprawia kondycję – tego nawet pisać nie trzeba. Że można dzięki niemu całkiem fajnie schudnąć piszą tylko ci, którym to się faktycznie udało. Oprócz tego można poznać nowych ludzi i takie tam. Nuda.

Ale tylko ja powiem Ci, że bieganie to…

Łatwość oceny odległości

Niby z grubsza każdy wie, ile to jest kilometr, ale… no właśnie. Z grubsza. Czas niezbędny na jego przebycie też znasz tylko na oko. To zmienia się, gdy zaczynasz biegać.

Biegasz po swoim najbliższym otoczeniu, więc odległości nie mają dla Ciebie tajemnic. Wiesz, ile jest z Twojego domu do kościoła, ile do sklepu, a ile do tej fajnej blondynki opalającej się nago na balkonie. Wiesz, że dobiegnięcie zajmie Ci nie mniej niż tyle minut – ale też nie więcej niż tyle. Jesteś jak Jason Bourne, który wiedział, ile może przebiec na danej wysokości, zanim zacznie mieć dreszcze.

A potem zaczynasz dostrzegać te odległości wszędzie. Patrzysz w głąb ulicy i wiesz, że do następnych świateł masz pół kilometra. Albo dwie i pół minuty.

Swoboda wyglądu

Nie wiem, jak to jest u Ciebie, ale nie wyobrażam sobie, abym mógł wyjść z domu w dresie. No, chyba, że idę pobiegać. Wtedy nie ma problemu, że mam na sobie obcisłe getry i żarówiaste elementy na bluzie.

To nie koniec. Nie będziesz mieć też problemów ze zdjęciem tych dresów na środku ulicy, jeśli zajdzie taka potrzeba. Jeśli trzeba się przebrać przed biegiem, a szatnia jest akurat zajęta? To żaden problem pokazać całemu światu, jakie masz majtki. I umięśnione uda.

Podczas ostatniego Biegu Westerplatte jedna biegaczka musiała odbiec na stronę. Przycupnęła za krzakiem, a wszyscy przebiegający obok mogli zobaczyć jej pośladki. I co? I nic. Ani pani nie była specjalnie zaniepokojona, ani reszta biegaczy nie robiła z tego sensacji.

Będziesz mieć zdrowy dystans do swojego ciała, wyglądu – po prostu do siebie. To chcę powiedzieć.

Koszulki do treningów

Jednym z najczęściej powtarzanych argumentów za bieganiem jest jego taniość. Jest to też jedna z największych ściem. Aby biegać bez problemu, trzeba zainwestować w strój. I nie są to często małe pieniądze.

Ale jest jeden element, na który nie wydasz fortuny. To wszelkiej maści koszulki, które będziesz dostawać na zawodach w ramach pakietu startowego. Owszem, płacisz za nie w opłacie startowej – ale czasem to, co dostaniesz, przewyższa zapłaconą cenę (dzięki sponsorom).

Nie musisz się więc martwić, że na zawodach nie będziesz mieć koszulki. Dziś, gdy chcę po prostu iść pobiegać, mogę wybierać z kilkunastu koszulek. Lepszych, gorszych – ale na krótką przebieżkę będących w sam raz.

W pakietach startowych znajdziesz też frotki do ocierania potu, opaski na nadgarstek do noszenia kluczy i inne przydatne gadżety. Niby drobiazgi, ale zawsze to miło, gdy nie trzeba za nie płacić.

Ładni ludzie wokół Ciebie

Powiem krótko – większość biegaczy dba o siebie. Owszem, pokazujemy się w miejscach publicznych w dresie. Ale ten dres skrywa często bardzo atrakcyjne ciało. Dla każdego coś miłego. Kobiety znajdą tu szczupłych i umięśnionych mężczyzn – panowie spotkają smukłe kobiety w szortach.

Możesz sobie pomyśleć, że to bardzo płytkie spojrzenie. Ale jest jeszcze coś. Od tych wszystkich osób – bez względu na ich wygląd – bije radość. Zadowolenie z tego, co robią. Biegacze są uśmiechnięci, odprężeni. To się automatycznie udziela. Nawet nie musisz biegać, wystarczy, że pobędziesz wśród biegaczy. Ta życzliwość przeniknie przez skórę i trwale się nią zarazisz.

Poza tym – możliwość przebiegnięcia kilku kilometrów za jakąś zgrabną szatynką też jest fajnym motywatorem.

Niesamowite widoki

Biegacze tak już mają, że ruszają w świat, gdy inni najchętniej nie wychodziliby z domu. Deszcz? Biegniemy. Śnieg? Znakomicie! Słońce? Już pędzimy.

I właśnie wtedy możesz zobaczyć to wszystko, co normalnie Ci umyka. Co tylko przesuwa się za szybą samochodu lub autobusu. Biegniesz i widzisz całe swoje otoczenie. Widzisz wschód słońca między blokami. Zrywające się do lotu ptaki w parku. Widzisz śnieg prószący z gałęzi w lesie.

A potem biegniesz na zawodach i widzisz swoje miasto ze środka głównej ulicy. Widzisz ludzi, którzy biją Ci brawo. Zwracasz uwagę na budynki, chodniki, drzewa. I wiesz, że tylko biegnąć możesz to wszystko zobaczyć.

Jeśli w Google Glass będzie dobra kamera i jakaś fajna aplikacja do stabilizacji obrazu, to świat zaleje fala rewelacyjnych filmów. Ty możesz mieć taki film już dziś. Z zapierającymi dech w piersiach widokami w 3D i full HD.

Oraz z biegnącą przed Tobą szatynką.

Foto: BMclvr / CC BY-NC-ND 2.0