Wpół do weekendu #10 – szorty

Dziś krótko, bo krótkie formy są najlepsze.

Jasne, można opowiadać kawały godzinami. I prowadzić przy tym niedzielny, rodzinny teleturniej. Ale osobiście wolę, jak żart nie trwa dłużej niż dziesięć sekund, a śmieję się z niego przez minimum dwadzieścia.

Internet jest pełen takich krótkich krotochwil. A ponieważ słowo pisane tylko by je sztucznie wydłużało – najlepiej przedstawić je w formie filmu. Królestwem krótkiej formy filmowej jest serwis Vine – gdzie można zamieścić filmy o maksymalnej długości 7 sekund.

Krótko? Wystarczy. Choćby na zrobienie takiego psikusa (śmieszy mnie od dawna):

Albo pokazanie historii niezbyt zdolnego magika:

Autor ostatniego filmu to Bo Burnham – moje ostatnie internetowe odkrycie. Facet ma to gorzkie, ironiczne i inteligentne poczucie humoru, jakie uwielbiam. No i do tego śpiewa masę piosenek. Jak choćby tę:

Dość o żartach, pora przejść do poważnych (?) fabuł. Tak, fabuł – w kilka sekund można opowiedzieć całą historię. Specjalizowała się w tym grupa 5 second films – niestety już nie umieszczają filmów na YouTube, ale zachęcam Was do przejrzenia ich archiwum. Miałem niesamowity problem z wybraniem kilku najlepszych historii.

Zacznijmy od klasyka. Taki typowy poniedziałek.

Satyra na współczesne media.

A może thriller w stylu Jasona Bourne’a?

5SF w czasie krótszym niż minuta potrafili pokazać całą serię filmów. Z gościnnym udziałem tego pana:

No to na koniec jeszcze tylko coś… rajskiego:

I nie będę już przedłużał tego wpisu.

Foto (oryginał): fleurbleue75015 / CC BY-NC-SA 2.0


„Wpół do weekendu” to cotygodniowe, krótkie wpisy, bazujące na czymś wygrzebanym w sieci. Zawsze w środę w południe, w sam raz na małą przerwę w pracy. Jeśli znajdziesz coś pasującego – podeślij to na blog@mrcichy.pl !