Blog Day 2014

Mówi się, że blogerzy nie czytają innych blogów, niż swoje. Nieprawda. Dziś jest ten jeden magiczny dzień w roku, kiedy możemy pokazać, że jest inaczej.

Odwieczna tradycja Blog Day sugeruje, aby tego dnia polecić na swoim blogu pięć blogów, które czytamy. Albo na które zaglądamy od czasu do czasu. Albo o których chociaż słyszeliśmy.

Z tradycją nie ma co dyskutować. Poniżej moja lista. Kolejność losowa.

Nerdy Cookin’

Od jakiegoś czasu nie jestem już tak aktywną blogerką kulinarną, jak byłem. Ale też jak mógłbym być, skoro są takie blogi jak ten? To są potrawy, które będziecie chcieli przygotować. Albo przy których załamiecie się, że nie potraficie ich przygotować – bo na blogu wszystko wygląda tak elegancko! Poza tym – gdzie indziej znajdziecie przepisy inspirowane „Gwiezdnymi Wojnami”?

Blog Biszopa

Blog o historii, ale raczej tej zapomnianej. Czytam od dawna. Każdy tekst. Świetne pióro (klawiatura?), nietuzinkowe historie i research, jakiego można tylko pozazdrościć. Gdyby lekcje historii wyglądały w ten sposób, zapamiętałbym z nich coś więcej niż tylko żelazne trzy daty (966, 1410, 1939). Biszop wyciąga takie ciekawostki, że czyta się go z otwartymi ustami. Do tego jest patriotą i ma kumpli z GROM-u. Lepiej go czytać.

What If

Blog w języku obcym, ale dla takich treści warto się go uczyć. Prowadzony przez człowieka, który rysuje trzy razy w tygodniu inteligentne komiksy pod szyldem xkcd. Blog, który udowadnia, że nie ma głupich pytań – po prostu do tej pory trafialiście na leni, którym nie chciało się pomyśleć nad odpowiedzią. Jeśli podobały się Wam moje wpisy o jabłkach lub paragonach – What If pokochacie.

Zombie Samurai

Części z Was zapewne bloga Pawła Opydo polecać nie trzeba. Ale mam świadomość, że dla części z Was może to być postać zupełnie nieznana. Albo kojarzona wyłącznie z hasłem „ładny blog” i „ban za byle co”. Otóż nie. To jest blog, który przyjemnie się czyta. I na którym poruszane są też poważne tematy, co nie jest powszechne na blogach lajfstajlowych. No po prostu trzeba znać.

Masochista (mietczynski)

Blogi to od dawna nie tylko słowo pisane, ale też mówione czy pokazywane. Dlatego ostatnią pozycją jest moje niedawne odkrycie – kanał na YouTube o wdzięcznej nazwie Masochista. To vloger / youtuber / sam-nie-wiem-która-forma-jest-poprawna opowiadający filmy. Tylko polskie. I tylko te kiepskie. Jeśli chcecie razem z kimś przeżyć seans „Kac Wawa” albo „Gulczas, a jak myślisz?” – Masochista Wam pomoże.

I to jest moja lista na Blog Day. Idźcie, czytajcie, oglądajcie, ale potem tu wróćcie. I jak macie coś fajnego, to dajcie znać.

PS: OK, to nie koniec. Jest jeszcze jeden blog, który od dawna nie był aktualizowany. A szkoda. Cholerna szkoda. Ale warto go obserwować, bo przecież kiedyś ruszy… Wbijajcie na JennyCreature.org i ciśnijcie autorkę o teksty.