Męska dziwka

Jeden pan drugiego pana nazwał „tym czymś”. Drugi pan chlusnął pierwszemu wodą w twarz. Ten zrewanżował się słowem „męska dziwka”. Dzień jak co dzień w polskich mediach.

O samym incydencie nie ma co pisać, bo trafił chyba do wszystkich mediów. Obie strony pokazały, że są siebie warte. Poseł – bo wykazał się skrajną pogardą dla drugiego człowieka, mówiąc słynne „to coś”. Tak, może to być szokiem dla niektórych, ale transwestyta to też człowiek. Z kolei Rafalala drugi raz w ciągu kilku dni na agresję słowną odpowiedział przemocą fizyczną. Taki brak panowania nad sobą pasuje idealnie do tępego dresiarza.

I poseł, i transwestyta, reprezentują ten sam poziom.

Ani gardzący innymi „nadczłowiek”, ani transwestyta o prymitywnych zapędach nie powinni być zapraszani do telewizji.

Ale w całej tej sytuacji – pomijając błyskawiczne staczanie się polskich mediów – niepokojące jest używanie argumentu o „męskiej dziwce”. Podchwyconego ochoczo przez wielu komentatorów sytuacji w internecie. Bo transwestyta ma konto na Odlotach. Bo oferuje usługi seksualne. Bo na stronach z ogłoszeniami erotycznymi pozuje w wyuzdany sposób.

Spytam krótko – i co z tego?

Możesz nie akceptować takiej formy zarabiania. Możesz się jej sprzeciwiać. Ale nie zapominaj, że osoby pracujące w szeroko pojętym seks biznesie to też ludzie. Nieważne, czy to prostytutka, modelka w piśmie erotycznym czy aktor porno. Mężczyzna czy kobieta.

[Tweet „Czy traktujesz innych jak śmieci, z powodu pracy, jaką wykonują?”]

Niektórzy trafili do porno z chęci zarobku. Innych przymusiło do tego życie. Część robi to wbrew własnej woli. Jeszcze inni – po prostu lubią seks. Myślisz, że jesteś kimś lepszym, tylko dlatego, że zarabiasz stukając w klawiaturę albo siedząc na kasie w Biedronce? Bo jak ktoś zarabia własnym ciałem, to już jest śmieciem, któremu nie należy się szacunek? Przecież prostytutki, aktorzy porno i tancerki erotyczne nikogo swoją pracą nie krzywdzą, nie zmuszają nikogo do korzystania ze swoich usług – a po pracy mogą mieszkać obok Ciebie i witać się z Tobą co rano.

Z takim nastawieniem trudniej będzie na przykład walczyć z handlem ludźmi. Bo przecież każda prostytutka to zwykła szmata, która sama tego chce. Bo tirówki czy tancerki erotyczne to puste lalki, które niewiele różnią się od przedmiotów. Skoro nie trzeba ich szanować, to po co im pomagać?

Jeśli uważasz, że jesteś kimś lepszym, bo los zdecydował, że możesz zarabiać na życie swoimi rękoma czy mózgiem, a nie penisem lub pochwą, to mam do Ciebie jedną prośbę. Nie używaj tego argumentu w publicznej dyskusji. Oszczędzisz ludziom zażenowania z powodu rozmowy z Tobą.

Foto: Gabrielagogonea / CC BY 3.0

Jeśli podobał Ci się ten tekst, polub mnie na Facebooku!