Ghost Stories – poślij demony prosto do piekła!

Na początku mojego ruchu umarłem. Potem zaatakował nas upiór. I jeszcze kolejny. To oznaczało rychłą śmierć następnej osoby w drużynie. W krótkiej perspektywie wszyscy mieliśmy nie żyć, a pradawne zło zacierało ręce na myśl o swoim tryumfie.

Tak mniej więcej wyglądała końcówka mojej pierwszej partii w „Ghost Stories”. Planszową grę kooperacyjną, w którą wygrać jest cholernie ciężko.

2014-01-19 Planszówki 023

Tych znaków będziecie się bać…

W rozgrywce wcielamy się w taoistycznych egzorcystów (mam nadzieję, ze taki zawód autentycznie istnieje), którzy przybywają do chińskiej wioski. Osadę zaatakował potężny (i przybywający prosto z piekła) Wu Feng, nasyłający na bezbronnych wieśniaków hordy swoich demonów. My, jako maksymalnie czteroosobowa ekipa, mamy za zadanie odesłać go do piekła. Bułka z masłem (albo ryż z masłem).

2014-01-19 Planszówki 022

Tak wygląda wioska. Czy raczej jej fragment.

Tyle fabuły, a jak to się przekłada na samą grę?

Jak już powiedziałem na wstępie – wygrać jest ciężko. Chyba sama instrukcja mówi, że wygraną kończy się jedna na dziesięć rozgrywek. Hordy coraz mocniejszych demonów atakują co chwilę, siły egzorcystów topnieją niczym szwajcarskie lodowce i w pewnym momencie walka o życie radośnie zmienia się w przedłużanie agonii.

2014-01-19 Planszówki 019

A tak demony nawiedzają wioskę.

A potem kilka szybkich ataków i gracze mają przed sobą nawiedzoną wioskę, pośrodku której leżą zwłoki taoistów. Chyba że… (zawsze jest jakieś „chyba że”)

2014-01-19 Planszówki 008

Budda. Budda jest dobry. O ile się go wykorzysta w dobrym momencie.

Aby wygrać częściej niż co dziesiątą rozgrywkę należy posłuchać dobrych ludzi w internetach i odrzucić intuicyjne pragnienie wygnania z wioski każdego demona. Instrukcja mówi, że naszym zadaniem jest pokonanie inkarnacji Wu Fenga. Kropka. Na tym trzeba się skupić. Wiadomo, że Wu Feng pojawi się pod koniec partii, więc trzeba po prostu przeżyć do tego momentu. Demonów może być masa, to żaden problem. Byleby ciemne moce nie zajęły zbyt dużego obszaru wioski (to oznacza przegraną) ani nie zabiły wszystkich egzorcystów (to też jest naturalnie klęska).

2014-01-19 Planszówki 024

Zrozumiecie, jak ciężko jest wyrzucić trzy kości z takim samym wynikiem…

2014-01-19 Planszówki 021

Te demony są autentycznie straszne.

Wymaga to od graczy wytężenia umysłu i pełnej kooperacji. Oraz myślenia na kilka ruchów do przodu. Podobnie jak w opisywanej już przeze mnie „Zakazanej wyspie”, ale uwierzcie mi – tu jest trudniej. Gra wcale nie ułatwia nam zadania i co chwilę ma się wrażenie, że przewaga jest po stronie zła.

Ale dzięki temu miedzy graczami jest pełniejsza integracja oraz większa satysfakcja z wygranej.

2014-01-19 Planszówki 002

Taoiści i upiory – tym razem poza planszą.

Jeżeli chodzi o stronę wizualną – jest prawie idealnie. Prawie, bo figurki taoistów wyglądają jak małe plastikowe żołnierzyki z lat 80. minionego wieku. Natomiast figurki upiorów mogą budzić grozę. Cała reszta, czyli figurki Buddy, żetony tao, wioska czy wreszcie karty upiorów – to najwyższa jakość. Będziecie przeglądali karty z demonami, aby podziwiać kunszt tych ilustracji.

2014-01-19 Planszówki 012

Żetonów też będzie zawsze za mało…

 

2014-01-19 Planszówki 013

Wykonanie tych kart jest – o ile to dobre słowo – śliczne.

„Ghost Stories” nie jest grą dla każdego. Ale jeśli lubicie takie klimaty – czyli duchy i kooperację – to musicie wysupłać z trzosa dukaty na jej zakup. Nie pożałujecie. Bo będziecie w to grać i grać – byleby odesłać tego paskudnego Wu Fenga do najgłębszych czeluści piekieł.

Plusy:

  • Mocny nacisk na kooperację.
  • Śliczne wykonanie.
  • Mechanika na wysokim poziomie.
  • Trudna.

Minusy:

  • Trudna.
  • Figurki taoistów.

Ocena: trzeba. Jeśli jest się gotowym na takie wyzwanie.

Cena: tradycyjny rzut oka na Rebel.pl– około 150 zł.

PS: Widzę, że jest też dodatek, który stawia nowy cel przed graczami – ochronę wieśniaków. Będzie trzeba przetestować…

  • Jest też jeden dodatek, gdzie można grać Wu-Fengiem! 🙂

    • Tak, muszę kupić dodatek i przetestować. Jest też nowe zadanie – ochrona wieśniaków. I to może być wyzwaniem.