Wpół do weekendu #5 – (nie)osiąganie celów

Czy wszystko w życiu musi się udawać?

Zainspirowany moim poniedziałkowym wpisem o dążeniu do ideału (sam dla siebie jestem inspiracją, to zapewne ma swoją nazwę… w psychiatrii) postanowiłem pokazać Wam kilka przykładów tego, jak może wyglądać „prawie ideał”. Przy czym owo „prawie” w poniższych linkach zatrzymało się na różnym stopniu realizacji ideału.

W internetach, poza darmową pornografią i wesołymi kotami, jest masa zdjęć pięknych rzeczy. Makijaż, kulinaria, sztuka – to wszystko może zachwycić swoim wyglądem. I zainspirować do naśladowania.

Tylko co robić, kiedy okazuje się, że zapał to za mało? Że potrzebny jest też talent albo narzędzia?

Jedni w takiej sytuacji zacisnęliby zęby i zaczęli próbować od nowa. Inni schowaliby się do swojej skorupy i nigdy by z niej nie wyszli. Jeszcze inni zrobiliby zdjęcie i pochwalili się swoim niepowodzeniem przed całym światem.

Ten wpis powstał dzięki tej ostatniej grupie.

Oto szybkie linki, do przejrzenia w czasie przerwy kawowej w pracy. Mnie ubawiły.

To chyba najlepsze przykłady na to, że porażka raczej nie jest stanem pożądanym. Owszem, trzeba nauczyć się z nią żyć. Trzeba umieć wyciągać z niej lekcję. Ale niekoniecznie trzeba się nią chwalić wszystkim w sieci…

Jednak nawet dla tych, którzy swoje życie spędzają od porażki do porażki, świeci promień nadziei. Są na świecie ludzie, którzy swoimi spektakularnymi niepowodzeniami utorowali sobie drogę na szczyt. Oto przykład pięciorga takich wyjątkowych osób (nieco dłuższy, do czytania, po angielsku).

Pięcioro. Na jakieś siedem miliardów. Niech to da Ci do myślenia, gdy następnym razem pomyślisz, aby nie dać z siebie wszystkiego.

Foto: Jim Kelly/ CC BY 2.0


„Wpół do weekendu” to cotygodniowe, krótkie wpisy, bazujące na czymś wygrzebanym w sieci. Zawsze w środę w południe, w sam raz na małą przerwę w pracy. Jeśli znajdziesz coś pasującego – podeślij to na blog@mrcichy.pl !

  • W pierwszym linku przy cookie monster cupcakes rozpłakałam się ze śmiechu, Princess Leia to samo. I przy Rihannie 😀
    Dalej już nawet nie mówię, bo ryczę 😀

    • HaHAHAHHAHAHAHAH i ta laska, co chciała upiec bałwana. Boże, płaczę 😀

      • Miałem tak samo…
        A przy okazji wytłumacz się we wpisie o paragonach, pytania są do Ciebie 😉