Wpół do weekendu #2 – cenniejsze od złota

 

Zwykło się mówić o rzeczach nam drogich, że są cenniejsze, niż złoto. To nie jest żaden wyróżnik.


Jeśli dobrze poszukać, jest wiele rzeczy droższych niż złoto – w przeliczeniu na kilogram. I jeśli dobrze się nad tym zastanowić, to dawniej też tak bywało. Srebrne monety były cenniejsze od złotych. Obecnie srebro kosztuje ułamek tego, co złoto.

Ale złoto wcale nie jest najcenniejsze. Jeśli spojrzeć tylko na tabelę z kursami metali i surowców, widać wyraźnie, że platyna bije złoto – i to dość znacznie. Dość nieźle radzi sobie rod, używany m.in. do wyrobu narzędzi chirurgicznych – był czas, że był droższy od złota i platyny. Obecnie rod jest nieco tańszy od złota, ale…

Ale mieliśmy szukać rzeczy droższych. I tu warto spojrzeć na tak zwane metale ziem rzadkich. Czyli pierwiastki występujące w niewielu miejscach na świecie (w większości w Chinach, które monopolizują rynek), są trudno dostępne i jednocześnie niezbędne w nowych technologiach.

Na przykład neodym. Czyli to, z czego robi się te piekielnie silne magnesy. Tona tego metalu kosztuje około 85 tysięcy dolarów, natomiast tona tlenku neodymu – 62 tysiące. Sporo. Jednak jeśli przeliczymy cenę złota za uncję na cywilizowane jednostki, wyjdzie nam, że kilogram złotego kruszcu kosztuje coś około 47 tysięcy zielonych.

Czyli metale ziem rzadkich to nie jest to, czego szukamy. Czyżby faktycznie od złota droższa była tylko platyna?

Aby w pełni odpowiedzieć na to pytanie, trzeba zajrzeć do tabel z cenami z nieco innych rynków. Konkretnie – z cenami produktów nielegalnych. Na szczęście w internecie jest wszystko, także dość wiarygodne zestawienia cen stosowanych w przestępczych procederach.

Co więc jest cenniejsze od złota (przypominam: 47 tysięcy dolców za kilogram)? Na przykład takie dobra luksusowe, jak wymienione poniżej.

  • Metamfetamina – narkotyk rozsławiony serialem „Breaking Bad”. W Polsce niezbyt popularny, ale u naszych południowych sąsiadów zdobywa rynek. Cena za kilogram w Czechach to 52 tysiące dolarów. Ogólnie zróżnicowanie cen mety u naszych sąsiadów jest dość duże (od 25 tysięcy na Ukrainie do 89 tysięcy w Niemczech), ale i tak daleko im do Australii. W krainie kangurów kilo mety chodzi po grubo ponad 600 patyków.
  • Jeszcze droższa jest heroina. O ile u źródła, w Afganistanie kilogram to około 2 tysięcy, o tyle u nas – 53 tysiące dolarów. W podobnej cenie można w Polsce nabyć kilogram kokainy. Oczywiście są droższe kraje, więc nie narzekajmy, że u nas taka drożyzna (nie podejmuję się przeliczać tego do wartości nabywczej danej waluty).
  • Róg nosorożca – czyli popularny lek w wielu kulturach, przez który nosorożce są na skraju wyginięcia. Gdy odetniemy takiemu zwierzakowi ozdobę nosa, to za kilogram możemy zaśpiewać 97 tysięcy dolarów.
  • Droższa od rogu nosorożca jest żółć niedźwiedzia. Po co to komu? Oczywiście – w celach leczniczych. Zadziwiające, że nie chodzi o problemy z potencją, ale o takie dolegliwości jak hemoroidy, kamienie nerkowe czy ból gardła. Za ten specyfik o szerokim spektrum działania trzeba zapłacić około 200 tysięcy dolarów za funt, czyli jakieś 400 tysięcy za kilogram.

No i mamy odpowiedź. Od dziś, zamiast mówić, że coś jest dla nas cenniejsze niż złoto, warto doprecyzować. Cenniejsze niż pokryty platyną róg nosorożca, wypełniony niedźwiedzią żółcią zmieszaną z kokainą.

Foto: John Louis / CC BY 2.0


„Wpół do weekendu” to cotygodniowe, krótkie wpisy, bazujące na czymś wygrzebanym w sieci. Zawsze w środę w południe, w sam raz na małą przerwę w pracy. Jeśli znajdziesz coś pasującego – podeślij to na blog@mrcichy.pl !