Weekendowy wypad: …i kamieni kupa

Po odwiedzeniu Oxfordu i zobaczeniu szkieletów dinozaurów pozostało nam w Anglii jeszcze tylko jedno do zobaczenia. Nasz główny cel. Będący pośrodku niczego.

Na szczęście owo „pośrodku niczego” nie jest tak daleko od Oxfordu, więc wybraliśmy się na przejażdżkę, aby zobaczyć Stonehenge. Gdy powiedzieliśmy o tym znajomej Angielce, zdziwiła się:

– Dlaczego chcecie zobaczyć Stonehenge?

– No wiesz, interesujemy się starożytnością, ciekawi nas, jak je zbudowano…

– Ylvis, prawda?

Prawda. To wszystko wina Norwegów.

Podśpiewując więc raźnie „what’s the deal with Stonehenge” pędziliśmy godnym zaufania autem (nie Hondą, a Toyotą – ale też ładnie) w stronę megalitycznej budowli. Mijając po drodze ostrzeżenia, że w dniu letniego przesilenia mogą się tworzyć korki na dojazdach do Stonehenge. Bo wiele osób praktykujących dawne wierzenia traktuje to miejsce jako obiekt kultu.

Być może kojarzycie te internetowe łańcuszki – rzeczywistość vs wyobrażenia. Za Taj Mahal jest pełno smieci, piramidy w Gizie stoją faktycznie na przedmieściach, Koloseum o ile dobrze pamiętam jest na środku ruchliwego ronda… Ze Stonehenge jest nieco prościej. Człowiek myśli, że te kamienie stoją w szczerym polu. I ma rację.

Tylko że to jest autentycznie pole. Po drugiej stronie ulicy znajduje się ferma świń. Nie, nie taka przemysłowa – taki raczej gigantyczny wolny wybieg.

Nie można jednak się zatrzymać na sam widok kamieni. Trzeba pojechać jakiś kilometr (lub – jak mawiają Anglicy – milę) dalej i tam uprzejmi panowie znajdą nam miejsce na wielkim parkingu.

Następnie – choć dusza rwie się do prehistorycznych głazów – trzeba przejść przez ekspozycję w małym muzeum. Tam dowiemy się, że:

– budowniczowie Stonehenge budowali chatki równie urodziwe, co miejsca kultu,

2014-06-15 Stonehenge 016

– Stonehenge jest bardzo ważne,

2014-06-15 Stonehenge 003

– mądrzy ludzie mądrze mówili o Stonehenge (niestety, brak cytatu z Ylvisa),

2014-06-15 Stonehenge 005

– drzewiej całe to Stonehenge wyglądało zupełnie inaczej,

2014-06-15 Stonehenge 010

– z lotu ptaka przypomina uśmiechniętą buźkę,

2014-06-15 Stonehenge 011

– a od środka wygląda tak.

2014-06-15 Stonehenge 013

Dopiero po zapoznaniu się z tymi niezwykle istotnymi faktami można wsiąść do busa, który zawiezie nas na miejsce. Można też iść, ale po co się męczyć? I tak do samego kręgu pojazd nie dojeżdża i trzeba ruszyć w krótką drogę. Po okręgu.

W żadnym momencie nie wchodząc do środka. Bo wtedy udeptuje się ziemię i kamienie się zapadają.

2014-06-15 Stonehenge 027

Więc podziwia się z daleka.

2014-06-15 Stonehenge 028

No, chyba że jest się druidem. Albo wyznawcą pradawnej wiary. Wtedy oczywiście środek kręgu jest odpowiednim miejscem do odwiedzin.

2014-06-15 Stonehenge 081 2014-06-15 Stonehenge 025 2014-06-15 Stonehenge 040

Przez chwilę myśleliśmy o podaniu się za rodzimowierców – jakaś delegacja od Peruna czy coś. Niestety, nie mieliśmy profesjonalnych, pradawnych strojów. W przeciwieństwie do osób modlących się wewnątrz kręgu.

2014-06-15 Stonehenge 077

Ominęła nas więc okazja na klasyczne, druidyczne selfie z kamieniami,

2014-06-15 Stonehenge 108

Trzymaliśmy się więc w bezpiecznej odległości, słuchając audioprzewodnika, zagłuszanego od czasu do czasu okrzykami i śpiewami druidów.

2014-06-15 Stonehenge 060

I wiecie co? To było fajne. Tak, to są tylko kamienie ułożone jeden za drugim. Na polu. I z każdej strony wyglądają zwodniczo podobnie.

2014-06-15 Stonehenge 024 2014-06-15 Stonehenge 071 2014-06-15 Stonehenge 074 2014-06-15 Stonehenge 080

Ale biorąc pod uwagę fakt, że stoją tam od paru tysięcy lat, to te kamyki robią wrażenie. Cieszę się, że pojechałem do Stonehenge i mogłem zobaczyć to, co do tej pory widziałem tylko w teledysku norweskich komików (i pewnie jeszcze jakiejś książce).

Poza tym – spędziliśmy tam dobre parę godzin. Na słuchaniu o kamieniach, patrzeniu na kamienie i poznawaniu ich historii. To autentycznie wciąga. Dlatego warto pojechać do Stonehenge możliwie wcześnie – kupując bilet online. Można wtedy spokojnie zaplanować dzień i unika się korków (które szczęśliwie utworzyły się po naszym przyjeździe).

2014-06-15 Stonehenge 056

A gdy już obejrzycie wszystkie głazy, koniecznie idźcie do sklepu z pamiątkami. Można tam kupić komplety pamiątek w różnych motywach tematycznych. Koszulki, długopisy, magnesy, zeszyty – w odpowiednich liniach. Jest coś dla małych dziewczynek – wszystko w różu. Jest dla buntowników – w czerni, z napisem „Stonehenge rocks”. Dla każdego coś miłego.

A my, mając na naszej liście „rzeczy do zobaczenia w Anglii podczas weekendu” odhaczone wszystkie pozycje, wróciliśmy do domu. Na ojczyzny łono.

Za to chyba zaczniemy tworzyć listę „starych stert kamieni, które warto zobaczyć”. Mamy z głowy już Stonehenge i Gizę, dopisujemy Akropol i Machu Picchu. Coś jeszcze polecicie?