Weekendowy wypad: muzeum przy Hogwarcie

Jak już wspomniałem – poleciałem do Anglii zwiedzać Hogwart. Coś mnie jednak podkusiło i wszedłem do budynku, który przeniósł mnie w świat „Gry o tron”.

Konkretnie do tej części Królewskiej Przystani, gdzie leżą szkielety smoków.

2014-06-14 Oxford 014 2014-06-14 Oxford 040 2014-06-14 Oxford 075

Szkielety smoków to nie jedyna cmentarna atrakcja w Hogwarcie. Pod sufitem wiszą kości jakiegoś walenia…

2014-06-14 Oxford 081

…a pod nimi mamy do czynienia z kawalkadą upiorów. Dla każdego coś miłego: szkielet konia, bizona, żyrafy…

2014-06-14 Oxford 082

…i małego słonia. Tak, Hogwart ma szkielet Dumbo.

2014-06-14 Oxford 053

Oczywiście – należało podkreślić, że to nadal Hogwart. Dlatego w gablocie tuż przy wejściu znajdowała się wypchana biała sowa.

2014-06-14 Oxford 011

Oraz jakiś inny ptak. Podobno dość powszechnie występujący na terenie Hogwartu, niestety – poza tym egzemplarzem nie widziałem ani jednej sztuki…

2014-06-14 Oxford 012Całe to muzeum osobliwości było dość przyjaźnie nastawione do gości (w przeciwieństwie do Bodlean). Wstęp gratis i możliwość posmyrania prawie wszystkiego.

2014-06-14 Oxford 009

Powyższa tabliczka była akurat przy wypchanym kucyku (serio – to nie jest literówka), ale zasada „dotykaj” działała też przy wielu innych eksponatach. Na przykład lisku.

2014-06-14 14.37.43 2014-06-14 Oxford 050

Niestety, mądre głowy z Hogwartu nie pokusiły się o odpowiedź na pytanie zadane przed dociekliwych Norwegów: co mówi lis? Za to postanowiono pochwalić się tym, jak bardzo międzynarodowy jest Hogwart. Dlatego w części etnograficznej zaprezentowano m.in. ludowe stroje z Ameryki Północnej (czyli t-shirt).

2014-06-14 Oxford 056

A przy kolumnach podpierających sklepienie galerii umieszczono informację, skąd pochodzą kamienie użyte do ich stworzenia. To mi się podoba. Widziałbym coś takiego u nas w galeriach. Handlowych.

2014-06-14 Oxford 085 2014-06-14 Oxford 084

A skoro już przy kamieniach jesteśmy – to w muzeum osobliwości jest też ich spora kolekcja. Ot, choćby taki gigantyczny piryt (ręce dzieci służą tylko jako skala porównawcza, dzieci nie były eksponatem).

2014-06-14 Oxford 027

2014-06-14 Oxford 0342014-06-14 Oxford 025 2014-06-14 Oxford 026Tak, to co widzicie powyżej, to najstarsza ziemska skała. Liczący 3,6 mld lat głaz z Grenlandii. Oczywiście – do pogłaskania. Ale nawet taki dziadek musi uznać wyższość jeszcze starszej skały – choć pozaziemskiego pochodzenia.

2014-06-14 Oxford 046

Meteoryt liczący sobie 4,6 mld lat. To robi wrażenie. Choć to tylko kawałek skały.

Na piętrze muzeum mamy raj dla wszelkich osób z entomofobią. Takie osobniki albo wyleczą się ze swoich lęków, albo zejdą po przejściu kilku metrów. Na początek – szklany i działający ul.

2014-06-14 Oxford 065Żadna z pszczół nie chciała pozować – wszystkie były czymś zajęte. W przeciwieństwie do tych jakże uroczych (i oczywiście żywych) karaluchów. Czy tam innych paskudztw.

2014-06-14 Oxford 068

Muszki owocowe ktoś podstępnie uśmiercił.

2014-06-14 Oxford 071Podobnie jak małą armię robactwa z całego świata… a mogło sobie tak uroczo hasać po jakimś terrarium.

2014-06-14 Oxford 072

Dziw bierze, że ekspozycja o wykorzystaniu owadów w określaniu czasu zgonu nie składała się z ręki prawdziwego trupa i żywych owadów.

2014-06-14 Oxford 073Na górnej galerii była też umieszczona taka kula.

2014-06-14 Oxford 079

To, co widzicie, to model naszego Słońca. Po przeciwnej stronie hali (tam hen, hen, daleko) umieszczono odpowiedni model Ziemi. Oczywiście z zachowaniem skali – zarówno proporcji ciał niebieskich, jak i odległości.

2014-06-14 Oxford 092My to ten groszek w środku. Jeśli skałą licząca sobie ponad 4 miliardy lat nie sprawiła, że zwiedzający nabiorą dystansu do życia – ten model z pewnością to zrobi.

Na sam koniec zwiedzania muzeum przy Hogwarcie – wyjaśnienie organizacyjne. Kojarzycie być może, jak w niektórych muzeach jest zakaz fotografowania? Hogwart idzie z duchem czasu.

2014-06-14 Oxford 019

Po zwiedzeniu Hogwartu pozostało nam do zrobienia w Anglii jeszcze tylko jedno. Ale o tym – w następnym wpisie. Dla niecierpliwych niech pewną podpowiedzą będzie link do piosenki, jaki umieściłem w tym tekście.

PS: Jeśli ktoś jeszcze nie skojarzył faktów – odwiedziłem Oxford. Uniwersytet w Oxfordzie, choć raczej niespecjalnie przystępny dla turystów, zrobił na mnie fajne wrażenie. Gdybym był młodszy, pojechałbym tam na studia. Muzeum Historii Naturalnej, z którego zdjęcia widzicie powyżej, to świetna placówka i życzyłbym sobie takich u nas – przy centrach akademickich właśnie.

PS2: Wiadomo – Anglia to Szekspir. No więc najnowsze odkrycia amerykańskich oxfordzkich naukowców mówią, że własnie w Oxfordzie wybitny dramaturg żył i tworzył na początku swojej działalności. O, własnie w tym pomieszczeniu.

20140613_115236Tak, te przecudnej urody ściany pamiętają pana Szekspira. Z kolei na dziedzińcu przy jego lokalu podobno po raz pierwszy wystawiono „Hamleta”. Albo „Makbeta”, nie rozróżniam ich.

20140613_115303

Tak więc może właśnie z tego okna William oglądał (i pewnie reżyserował) historię pewnego Duńczyka. Czy tam Szkota.

20140613_115416Jeśli najdzie Was kiedyś ochota odwiedzić to miejsce – nic prostszego. Wystarczy znaleźć jedną pizzerię.

20140613_115425

A następnie udać się w niej na piętro i przejść do najdalszej sali dla gości. To tam.