O mieszaniu zupy penisem

Szybko – co jako pierwsze kojarzy ci się z zupą? Jeśli seks oralny, to chyba wiem, gdzie pracujesz.

Zgaduję, że ciężkie jest życie marketingowca. Dedlajny gonią, brify nic nie wnoszą, znajomych widzisz tylko na fejsie i jeszcze kokaina drożeje. Można się zmęczyć, rozumiem. Jak się człowiek zatraci w robocie, to potem może nie kojarzyć, że Śiwa to mężczyzna. I robi takie cudo.

20140507_161652 (1500x1125)

Ten ogrom pracy i niebywała odpowiedzialność, spoczywająca na marketingowcach sprawia, że niewiele osób garnie się do zawodu. A firmy, aby utrzymać zdolności produkcyjne, biorą kogo popadnie.

Bo jak inaczej wytłumaczyć najnowszą kampanię Profi?

20140506_154325_1 (1500x1125)

Dopóki nie zobaczyłem tego na ulicy, nie dowierzałem, że to możliwe. Zapewne kojarzycie sprawę. „Jeszcze nie miałam tego w ustach”, czyli genialny marketing Profi. Tak, tego samego Profi, dzięki któremu pokładaliśmy się ze śmiechu z powodu bitych kobiet. Wtedy jakaś ważna figura musiała napisać list i przeprosić, ale kto by pamiętał takie detale.

To już nawet nie jest śmieszne. To jest żałosne. Ja nie wiem – czy marketingowcy nie mają jakiejś prostej check – listy? Takiej w stylu: czy ta reklama będzie odpowiednia dla mojego dziecka? Dla mojej matki? Dla mojej żony? Czy chciałbym, żeby ktoś tak się zwrócił do mnie? Czy hasło obroniłoby się, gdyby skierować je do innego odbiorcy?

Panowie z marketingu Profi – jak często mówicie „jeszcze nie miałem tego w ustach”? I czy możecie z dumą pokazać swoim dzieciom wiszący na ulicy plakat z waszym wesołym hasełkiem?

Do trzech razy sztuka. Nie udało się z biciem kobiet, nie udało się z prymitywnym erotyzmem, ale z następną kampanią traficie w dziesiątkę. Gdybyście jednak mieli małe problemy, podsuwam wam kilka sloganów, których lepiej NIE używajcie.

– Pieprzenie na ostro. (do pikantnych potraw)

– Połykasz? (dla smakowitych potraw)

– Ssij! (dla soczków w kartonikach)

– Włóż mi swoją parówkę! (bułki do hot-dogów)

– Seks analny mnie rajcuje. (nie wiem, co byście mogli w to opakować, ale pewnie coś tam wam się skojarzy, orły wy moje)

Tak, seks jest normalną sprawą i nie ma co udawać, że nie istnieje. Ale wy, żuczki, sprzedajecie zupy! Zupy, czasem pasztety czy inne produkty spożywcze. Można to zareklamować bez cycków. Serio. Ja wiem, że seks sprzedaje. Ale może róbcie te reklamy tak, jakbyście chcieli coś sprzedać swojej matce.

No, chyba że Profi obsługuje agencja Edyp Crative.

PS: Zróbcie szybki audyt wpisów swoich znajomych na fejsie i sprawdźcie, jaki odsetek był zirytowany chamskim szczuciem cycem w tej (lub innej) reklamie, jednocześnie uważając, że nasz występ na Eurowizji nie był oparty na tym samym schemacie.

Foto: Jeanny Schmidt / Flickr

  • O matko, jak mnie kampania reklamowa rozbawiła / zirytowała! Stawiałam na protezy albo szczoteczki do zębów 😉

    • Protezy / szczoteczki? Dobre… Robisz w marketingu? Bo jeśli nie, to chyba masz talent 🙂