Moda nieznana: skąd wzięły się luźne spodnie?

Moda to żywioł. Nie można przewidzieć, co będzie na topie. Owszem, są projektanci i styliści, którzy starają się (słowo – klucz) wykreować trendy, ale czasem ze starcia z wyczuciem smaku przeciętnego człowieka wracaj na tarczy.

Jak to się stało, że właśnie luźne spodnie, zwisające swobodnie w kroku, stały się modne? Czy stoi za tym jakiś złośliwy projektant? Może to efekt wielkiego strajku w fabryce pasków i szelek? Albo typowa opozycja wobec lalusiów w rurkowatych spodniach na szelkach, pociągniętych prawie pod brodę?

Nic bardziej mylnego.

 

Wszystko zaczęło się w amerykańskich więzieniach. Z przyczyn zupełnie praktycznych więźniowie nie mogą mieć pasków do spodni – aby nie używać ich jako broni lub nie móc się na nich powiesić. Ta drobna niedogodność skutkuje tym, że więzienne spodnie, raczej nie szyte na miarę, nie trzymają się na biodrach, a spadają niżej i niżej. Ten styl podpatrzyli czarni raperzy, lansujący się na twardych „gangsta”, co to z niejednego więziennego pieca chleb jedli. I wprowadzili opuszczone spodnie na salony.

Wprawdzie konsternację wprowadziła informacja, jakoby opuszczone spodnie i widoczna bielizna były formą więziennego zaproszenia do zdecydowanie bliższego i głębszego poznania, ale okazało się, że to tylko złośliwa plotka. Tysiące twardzieli odetchnęło z ulgą.

Za wcześnie.

Okazuje się, że ciągłe noszenie luźnych spodni wymusza pewien specyficzny chód – aby spodnie nie spadły zupełnie. To nie jest naturalna forma chodzenia dla ludzi, więc miłośnicy workowatych portek muszą się liczyć z bólami  bioder, kolan, pleców czy wadami postawy. Ale to nie wszystko. Dwuletnie badania pokazują, że 70% noszących tego typu spodnie ma skłonności do przedwczesnego wytrysku, a 75 – 82% cierpi na różnej maści zaburzenia czynności seksualnych.

Tak więc jeśli nie odsiadujesz wyroku w amerykańskim więzieniu, rozważ, czy workowate spodnie, odsłaniające Twoją bieliznę, są konieczne do pokazania, jakim twardzielem jesteś. Tylko nie przeskocz ze skrajności w skrajność, zakładając obcisłe rurki. Te z kolei mogą nieźle namieszać z dość ważnym nerwem, biegnącym wzdłuż nogi.

Ale o tym może przy następnej okazji. O ile podoba Wam się pomysł na nieregularne wpisy o modowych ciekawostkach? Dajcie znać w komentarzach i na FB!

Foto: Rin Johnson / Flickr

  • AgnieszkaB

    O losie, luźne w kroku spodnie są wstrętne. Jako nastolatka sikałam wręcz po nogach na widok hiphopowców (ale umówmy się, że nastolatki sikają po nogach na różne „typy” chłopaków), ale teraz, jako eee… stateczna kobietka mająca na karku ćwierćwiecze, patrzę na to z niechęcią (tak samo zresztą, jak na spodnie zbyt obcisłe). Mężczyzna może przecież ubrać się normalnie i nie wyglądać jak pajac :))) (Kobiety też, zwłaszcza że to one mają więcej modowych wpadek)
    Nie wiedziałam, że moda na luźne spodnie ma swój początek w więzieniach, więc dla mnie taki cykl znowu na plus. Łakoma jestem na wszelkie ciekawostki, z każdej możliwej dziedziny, dlatego mnie pasuje.

    • Ja nie mam nic przeciwko nieco luźniejszym spodniom, pod dwoma warunkami: Krok nie może być na wysokości kolan. Bielizna musi być zakryta.

      A ciekawostki będą. Jak Ci się podobają, to lajkuj, komentuj, szeruj czy co tam dziś młodzież robi… 🙂

  • Maciek G.

    Niektórzy raperzy odpowiadają, że spodnie spadają z tyłka od nadmiaru kasy, którą noszą w kieszeniach 😉

    • Jeśli mają tyle kasy, to czemu nie kupią dobrego paska albo szelek? 😉