Weekend słomianego wdowca

W miniony weekend byłem, jak to się ładnie mówi, słomianym wdowcem. Przywykłem już do wygód małżeństwa, więc zapomniałem nieco, jak radzić sobie w kawalerskim życiu. Ale od czego niezawodne Google i system podpowiedzi – trafnych za każdym razem. Najdalej na trzecim miejscu było to, czego szukałem. Oto moja opowieść z ostatnich 48 godzin…

 

* Dla niezorientowanych: Szadółki to dzielnica Gdańska z wysypiskiem śmieci.