Przebiegnę Maraton Solidarności 2013

W tym roku zaraziłem się pasją biegania. Co tydzień w sobotę rano – 5 km na gdańskim Parkrunie. Dwa biegi po 10 km w Gdyni (i planuję w tym roku jeszcze kilka “dziesiątek”, najbliższa już we wrześniu, start na Westerplatte). Bieganie to fajny sport, wszystko, czego potrzeba, to buty, trochę czasu i rozgrzewka. Polecam każdemu.

Ale z drugiej strony – było mi mało.

Dlatego gdy dowiedziałem się kilka dni temu, że ulicami Trójmiasta przebiegnie Maraton Solidarności, spadła na mnie myśl. Dlaczego ja nie miałbym przebiec tego maratonu? Oczywiście, nie dziś. Dziś padłbym, albo musiał się wycofać. Ale za rok? To mi da nieco czasu na przygotowania (dokładnie – rok od dzisiaj). A na dodatek przebiegnę maraton, zanim skończę trzydzieści lat.

Dlatego ogłaszam wszem i wobec – i biorę Was, moich Czytelników, za świadków:

W 2013 roku przebiegnę Maraton Solidarności.

Oczywiście, gdyby się okazało, że w przyszłym roku ta impreza wypada po moich urodzinach, wtedy będę musiał przebiec inny, wcześniejszy maraton.

Mam nadzieję, że będziecie mi kibicować. Tym bardziej, że postaram się co jakiś czas informować o postępach w przygotowaniach. A kto wie, może uda mi się zrobić relację live na Facebooku i blogu z biegania?

A może macie ochotę się przyłączyć? Zasilić nieformalny klub biegowy “Gdańskzdołu.pl”? Potowarzyszyć mi w treningach? Być wsparciem i mieć wsparcie we mnie – mamy rok, a to dużo czasu, nawet dla kogoś, kto do tej pory nie biegał.

To jak – pomożecie?

  • weronkaka

    no wiesz… w takim wieku się już nie biega 😉

    • Daj spokój, w każdym się biega.

      • weronkaka

        o żesz. do 42 km nawet się nie przymierzam.

  • weronkaka

    oj żartuję przeca 😉 hm, ten maraton to tylko z nazwy? jak długa trasa jest?

  • Pingback: MrCichy – Podsumowanie roku 2012()