Sądzić książkę po okładce?

Od maleńkości wpaja się nam nieuleganie pierwszemu wrażeniu. Wprawdzie my mamy tylko jedną szansę, aby zrobić je dobrze, ale innych mamy traktować z taryfą ulgową. Nie sądzić książki po okładce. Pamiętać, że nie szata zdobi człowieka. Szacunek, tolerancja i zrozumienie.

Niestety, świat nie ułatwia nam sprawy.

Niedawno do autobusu, którym jechałem z pracy, wsiadła młoda matka, jej koleżanka i wózek z dziecięciem. Pierwsze ostrzeżenie – proste, nienaturalnie czarne włosy. Do tego odzież znanej, niemieckiej marki sportowej, z ładnie wyeksponowanymi paskami. Ale całość zestawiona ze smakiem, nie miały nawet tych gigantycznych toreb, które taszczą współczesne kobiety (przenoszą w nich zwłoki czy jak?) – może być. Nie sądzę po wyglądzie. Może była pobiegać?

Dziewczyny z wózkiem podchodzą bliżej i kolejne drobiazgi próbują mnie skłonić do pochopnej oceny Wózek przepycha się między ludźmi, ale z ust dziewczyny nie pada ani jedno słowo. Nie mówię nawet o „przepraszam”, ale chociaż zwykłe „z drogi” albo „ej” – nic. Może boli ją gardło?

Kolejny krok w przód i widzę na ich twarzach staranny makijaż – co nieco wyklucza wizytę na siłowni. Ale może dopiero jadą ćwiczyć? Makijaż podkreśla delikatną opaleniznę Sprawdzam pogodę z oknem – chmury. Może wróciły z egzotycznych wakacji? W okolicach ust – błyszczy metalowa kulka. Tego nie umiem już wyjaśnić. Mam też problem z zaakceptowaniem tego, ale to moje prywatne uprzedzenie.

Zastanawiam się, czy fakt, że jedna z nich ma kolczyk pod ustami, a druga nad nimi, wiąże się z ich pozycją w stadzie? Przez myśl przebiega mi też jedno proste pytanie – czy dziewczyny te mają tatuaż? A konkretnie tzw. „tramp stamp”, co na polski przełożono zgrabnie jako „piętno ladacznicy”. Wiecie, o co mi chodzi – taki wzorek wydziergany nad pośladkami. Ale szybko doprowadzam się do pionu – nie powinienem sądzić po wyglądzie.

Autobus rusza, dziewczyny zaczynają rozmowę. Czyli gardła jednak nie bolą. Nie przysłuchuję się ich konwersacji, ale po gwałtowniejszym hamowaniu do moich uszu dociera soczysta „kurwa” z ust jednej z nich. I już wiem, już mam prawie pewność, że na dole pleców przynajmniej jednej z nich jest jakiś fikuśny wzorek.

Na następnym przystanku obie panie, wraz z wózkiem wysiadają. Śledzę je wzrokiem przez okno. Ta, którą wziąłem za matkę (kolczyk nad wargą, zapewne samica alfa) pochyla się nad wózkiem, aby poprawić okrycie maleństwa. Kurtyna bluzy dresowej podnosi się na kilka centymetrów, odsłaniając ostatnią scenę dramatu. Na skórze dziewczyny jawi się…

A czego się spodziewaliście? Pomyliłem się tylko w tym, że rysunek był przesunięty do prawej strony.

Idealna mieszanka stereotypów i doświadczenia życiowego pozwala na dość dokładną ocenę człowieka już przy pierwszym spojrzeniu. Widzimy kogoś i nie musimy nawet czekać, aż się odezwie. Oczywiście, statystyka każe nam pamiętać, że są wyjątki. Możemy trafić na łysego i przypakowanego erudytę w dresie. Może być chudy troglodyta w okularach i garniturze. Ale to zawsze będą przypadki jednostkowe. Szanse trafienia na takie osoby są minimalne. Jeśli kiedyś się pomylicie, możecie spokojnie zakładać, że już nigdy się to Wam nie przydarzy.

Tak więc dzieci nie powinny oceniać innych po wyglądzie tylko dlatego, że to nieładnie. Nie powinny tego robić, bo w ich wieku są inne rozrywki, a ta zabawa jest zarezerwowana dla dorosłych.

Foto:

By peter klashorst from amsterdam/bangkok/mombasa, the world (Toet) [CC-BY-2.0], via Wikimedia Commons

  • Twoja Margot :)

    Ta Pani po lewej ma rozstępy… Tak tylko mówię, z wrodzonej złośliwości 🙂

    • Owszem, ma. A pani po prawej się sznureczek skręcił. I obie mają majtki za ciasne.

      Margot, facet patrzyłby godzinę i tego nie dostrzegł…

      • Twoja Margot :)

        pfff, mówię o swoich doznaniach estetycznych 🙂

  • Oj nudzi Ci się, nudzi 😉

    „Oczywiście, statystyka każe nam pamiętać, że są wyjątki”
    i o tym należy pamiętać 🙂 Że nawet taki aktor to też człowiek i swoje życie ma…tak dla przykładu, bo często właśnie ludzi ekranu ocenia się przez ich rolę, lub plotki, a nie tym kim są naprawdę.

    • Zaraz tam „nudzi” – w autobusie czytam i obserwuję otoczenie.

      Są wyjątki. I nie bez powodu nazywają się wyjątkami:)

  • Pingback: Ile dni ma rok i inne łamigłówki | Blog do czytania()