Podsumowanie tygodnia X – tego fatalnego

Zły to był tydzień, oj zły. Najlepszym chyba przykładem tego, jak kiepskie siedem dni nas dotknęło, jest poślizg w opublikowaniu podsumowania. A jest to przecież jubileuszowe, dziesiąte podsumowanie! Niemniej wszystko, co jest związane z minionym tygodniem, postanowiło sprzysiąc się przeciwko nam.

Nagły atak nastąpił już w poniedziałek. BBC zdradziecko poinformowało w wyemitowanym przez siebie programie informacyjnym, że w Polsce szerzy się antysemityzm, a na Ukrainie – rasizm. O ile powszechnie wiadomo, że rzekomy polski antysemityzm to zwykła, żydowska propaganda, o tyle rasistowskie wybryki na Ukrainie zupełnie nadszarpnęły wizerunek zbliżających się mistrzostw. Niewiele osób skojarzyło, że Anglicy mają konkretny interes w obrzydzeniu Euro – im mniej osób przyjedzie do nas, tym więcej pojedzie do nich na Igrzyska Olimpijskie.

Niedoczekanie! Ostre reakcje polityków i zwykłych ludzi zadały kłam imperialnej propagandzie. Zarówno my, jak i Ukraińcy, pokazaliśmy wszem i wobec, że jesteśmy tolerancyjni. Potwierdzili to też zagraniczni dziennikarze (oczywiście z innych krajów niż Anglia), przyrównując na przykład materiał BBC do filmu “Borat”. Tym samym możemy odetchnąć i w spokoju zacząć obmyślać odwet na Angolach – za BBC i 1939. Może przestaniemy u nich pracować?

Niemniej Wszechświat postanowił wystawić nas na próbę. Ledwo udało się odkłamać twierdzenia o polskiej nietolerancji, a tu nasz Wielki Sojusznik chlapnął nierozważnie coś o polskich obozach śmierci. Wszyscy, od premiera po bezrobotnych, poczuliśmy się jakby nam ktoś w pysk przywalił. I jak tu skrytykować Obamę – czarnoskórego – nie wychodząc na rasistów? Na szczęście mamy sprawny MSZ, który ustami Twitterem Radosława Sikorskiego zagroził wypowiedzeniem wojny USA. Jak tylko doślą nam części zapasowe do F-16 i przyznają wizy naszym żołnierzom. To spowodowało, że Obama podkulił ogon pod siebie zmitygował się i przysłał do naszego Prezydenta list. Przeprosił, obiecał poprawę – będzie mu odpuszczone. Tym bardziej, że nie była to jego wpadka, a zapewne “problem techniczny”. Skoro US Army jedzie w większości na chińskich podzespołach (głównie podróbkach), to prezydencki copywriter też może być wybrakowany.

Potem próbowano zarzucić polskiej policji rasizm przy opiniowaniu wolontariuszy na mistrzostwa. Tylko dlatego, że nie pozwolono Palestyńczykowi na kierowanie kibiców na stadion. Jak to się mówi – oj tam, oj tam. Po prostu policja postanowiła dmuchać na zimne – to już nie te czasy, gdy przy przerzucaniu Żydów z byłego ZSRR do Izraela mogliśmy pilnować każdego Palestyńczyka w Warszawie. Tylko jak to ubrać w ładne, europejskie słowa?

Na sam koniec cierpliwość postanowił przetestować ciemnoskóry reprezentant Włoch. Człowiek ów, zmanipulowany filmem BBC zapowiedział, że jest gotów pójść do polskiego więzienia. Spotka go to bez wątpienia, ponieważ złożył publiczną obietnicę, że zabije każdego, kto rzuci w niego bananem na polskiej ulicy. Facet prawdopodobnie pójdzie siedzieć za rzeź, bo – sądząc po tonie komentarzy pod prasowymi doniesieniami o tym fakcie – Polska na takie dictum zakrzyknęła gromko “challenge accepted”. Przyznajcie – facet sam się prosi o kłopoty. Takie są skutki nierozumienia innych kultur. W jego przypadku – naszej.

Aby jednak nie prowokować głupich sytuacji, policja postanowiła zatrzymać kilku największych patriotów, w tym osławionego Starucha. Rzekomo za handel narkotykami.

A na sam koniec okazało się, że choćbyśmy się nie wiem jak starali, wymazywali antysemityzm z mleka matki, to i tak wszystko to marność. Koniec świata się zbliża nieuchronnie. Niejaka mgławica Andromedy postanowiła wejść na kolizyjny z nami. Ba, żeby tylko z nami – z całą Drogą Mleczną. Nie ma co słuchać jajogłowych zapewnień, że nam nic nie grozi. Ja tam swoje wiem i po prostu czuję, że wyjdziemy na tym jak Zabłocki na mydle i Andromeda da nam popalić.

Nieuchronny koniec i wraże języki ze wszystkich stron spowodowały, że niezawodne bzduroploty postanowiły pojechać po bandzie. Zarządziły (póki co w ramach projektu szkicu) ustawę, odbierającą żyjącym z nich obecnie firmom klawe domeny, takie jak Polska.pl. Podobno na dnie szuflady leży projekt zakładania domenowych PGR-ów.

Szaleństwo udzieliło się też dostojnym gościom z UEFA. I to też w strefie sieciowej. Zabronili w regulaminie swojej strony linkowania do niej bez uprzedniego uzyskania pisemnej zgody na coś takiego. Dobrze wiedzieć, że brać urzędnicza jest taka sama bez względu na język, jakim się posługuje.

I na koniec – ciekawostka. Pamiętacie, jak taka jedna aktorka zginęła w jednym z najpopularniejszych polskich seriali? Wjechała w kartony i to spowodowało zgon. Tymczasem pewien facet wyskoczył bez spadochronu z ponad 600 metrów, walnął w kartony i żyje! Kolejny dowód na to, że śmierć Hanki Mostowiak to nie był przypadek. Chcemy prawdy. I pomnika. Może być taki, jak powstający dla bohatersko poległych pod Smoleńskiem.

  • verónica

    nie no, facet od bananów przegiął. że niby my nie damy mu rady?
    😉

    ale jeśli przeczytam gdzieś o KOLEJNYM, już pińcet sześćdziesiątym ósmym pomniku smoleńskim,
    to nie wiem co zrobię.
    pomijam fakt, że nie wiem gdzie tam było bohaterstwo.
    oraz powinni niektórzy się ogarnąć i sprawdzić jak wygląda pomnik np. ofiar katastrofy w lasku kabackim.
    a tak- to prawie się robi z tego katastrofa, zamach i spisek- co najmniej na miarę wtc.

    • No wiesz!? Ruscy zabili nam Prezydenta, a Ty nawet pomnika nie chcesz bohatersko poległym postawić? Wstyd…

      Pan od bananów to pikuś. Obecnie jakaś ziejąca nienawiścią młódka z USA upiera się przy określeniu „polskie obozy”. Ech, ludzie nigdy się nie nauczą, że z Polakami się nie zadziera. Już Gall Anonim pisał, że „żaden madafaka nie podskoczy do Polaka”.