Podsumowanie tygodnia II – co prawdziwy mężczyzna wiedzieć powinien?

Minął kolejny tydzień i oto po raz drugi zasiadacie przed komputerami, aby dowiedzieć się, czym żyły polskie media. Ten odcinek sponsoruje (w większości) nowy, łatwy do czytania i poruszający każdy temat serwis natemat.pl – o którym niedawno wspominałem.

Wielki Tydzień zaczął się nawet nie tyle newsem, co wpisem na blogu. Portal Tomasza Lisa blogami stoi, więc traktuję je jako równoprawne źródło informacji. Tym razem trafiłem na blog – uwaga – socjolożki. Tak, ta końcówka może niektórym z Was słusznie sugerować, że mamy do czynienia z feministką. A ci z Was, którzy znają mnie z mojego wcześniejszego wcielenia, pamiętają, jak wielkim szacunkiem darzę feministki.

Oto pani socjolożka Anna Dryjańska postanowiła w lekko żartobliwej formie poruszyć temat poważny i zamieściła dziesięć rad, dzięki którym można zapobiegać gwałtom. Punkt widzenia był o tyle oryginalny, że owe rady były dla mężczyzn. Zachęcam Was do przeczytania tego niezwykle błyskotliwego tekstu. Ja, po zapoznaniu się z myślowym dzieckiem socjolożki dość długo zastanawiałem się, czy ten tekst bardziej mnie śmieszy, czy obraża. Spotkałem się też z reakcją niedowierzania, że można takie coś zamieścić na serio. Niestety, ni był to spóźniony żart na pierwszego kwietnia. No cóż, jako podły samiec, czuję się pouczony. A pani socjolożce zalecam trzymanie się jednej formy – albo żarty, albo poważne sprawy. Bo jeszcze popełni tekst radzący, bo ja wiem? Sugerujacy mężczyznom, jak zapobiegać aborcjom.

Oj, zaraz. Już go napisała.

Pozostańmy w temacie kobiet poważnych inaczej – mamy kolejną odsłonę telenoweli medialnej pod nazwą “M jak matka Madzi z Sosnowca” (MMS – matka Madzi z Sosnowca). Tym razem owa wesoła niewiasta postanowiła znowu pobawić się w ciepło – zimno z policją. Z braku potomka, postanowiła sama zniknąć. Odcisk stopy tu, list pożegnalny tam i Katarzyna W. rozpłynęła się w powietrzu, uwalniając nas od siebie i całej tej medialnej szopki. Ha, żartowałem. Kaśka znalazła się błyskawicznie, a opiniotwórczy dziennik pozwolił sobie nawet podać, co jadła na gigancie. Tu informacja na marginesie – 70% czytelników SE uważa, że pani Waśniewska odżywia się zdrowo. Ciekawe, kiedy powstanie nowa dieta – co mają jeść uciekające kobiety oderwane od rzeczywistości. Bo książka o Katarzynie “matka małej Madzi z Sosnowca” Waśniewskiej już powstaje.

Co tu kryć, Kaśka jest celebrytką pełną gębą, a popularność jej serialu medialnego przebija ten z Krzysztofem O. Ale co się dziwić, skoro MMS ma nad Olewnikiem niesamowitą przewagę.

Dobrze, dość o tych bzdurach. Zaczynałem od historii dla mężczyzn, to teraz historia mężczyzny. Prawdziwego. Prawdziwego mężczyznę poznaje się po tym, jak kończy (jak sam powiedział), a na moje oko ten skończy z hukiem. Wysadzając jakiś budynek albo asteroidę, niczym sam Bruce Willis. Leszek Miller, bo o nim mowa, postanowił zabrać głos w sprawie więzienia CIA w Starych Kiejkutach. I zrobił to w wielkim stylu, twierdząc publicznie, że dobry terrorysta, to martwy terrorysta. Oczywiście redaktor Żakowski z właściwą sobie wrażliwością postanowił wrzucić Millera (tylko za ten tekst) do worka z napisem “stalinizm”, ale Jacek powinien dawno dostać zakaz wypowiadania się publicznie, bo potem spada produktywność w kraju (zbyt wiele osób bolą brzuchy ze śmiechu). Sam Miller zaś powrócił do rzucania hasełek, które zapadają w pamięć. I przyćmił nawet swojego klubowego kolegę, który Powstanie Warszawskie umieścił w 1988, a stan wojenny – w 1989 roku.

Tak więc miniony tydzień można posumować słowami: nihil novi. W polityce, mediach i współczesnym feminizmie.

Aha, dobra rada – zacznijcie patrzeć uważnie pod nogi na kamienie, po których stąpacie. Nie, nie chodzi o żadne kamyk z Jeleniej Jasnej Góry. O wiele lepiej – chodzi o kamień prosto z nieba. W latach siedemdziesiątych dostaliśmy dwie skały księżycowe. Okazuje się, że jedna z nich zniknęła. Zanim zaczniecie jęczeć na “porządki w tym kraju”, wiedzcie, że w innych krajach też się to zdarza. Nawet dość często. Niemniej – taki kamyczek jest sporo wart. Dlatego może warto rozejrzeć się, czy gdzieś nie leży jakaś nietypowa skałka.

Te mrówki już znalazły swój kamień z Księżyca

  • taktyczny

    Szaleństwa nie da się opanować dyskusją, bo ono nie ma punktów wspólnych z rzeczywistością. Ale prawdziwy mężczyzna ma odpowiednie sposoby.. Trzeba robić zapasy i trzymać bejsbola pod ręką, bo czas przełomu chyba się zbliża.

    • Czas przełomu? Chyba że pogoda się przełamie i zima pójdzie w diabły. Rzeczywistość nie przegnie się ani w jedną, ani w drugą stronę. I to ma swoje plusy dodatnie i plusy ujemne.

      A co do dyskusji – nie podejmuję jej z wiadomymi czynnikami. Podejmowałem w poprzednim wcieleniu, ale tamten troll został już pochowany. Teraz króluje pełen zen:)