Gdańsk z dołu – mój nowy blog

Od kilku tygodni pracowałem nad takim małym projektem. Ale po kolei.

Jak zwykle – początkiem wszystkiego była pasja. Pasja do latania, Gdańska i zdjęć. Tylko to nie była moja pasja (to znaczy – nie tylko moja), ale trzech dziennikarzy trójmiejskiej “Gazety Wyborczej” – Mikołaj Chrzan, Michał Tusk i Dominik Werner. Z ich zaangażowania i pracy powstał album ze zdjęciami lotniczymi mojego miasta “Gdańsk z góry”.

Ja też lubię Gdańsk. Lubię robić zdjęcia. Latanie też uwielbiam. Ale nie udało mi się tego połączyć. Za to stwierdziłem, że piękne krajobrazy, widoczne z wysoka, nie pokazują całości obrazu. Bo Gdańsk jest ładny także z poziomu ziemi. Stąd w mojej głowie zrodził się pomysł na bloga “Gdańsk z dołu”.

Przyznam się, że gdy wpadłem na ten pomysł, byłem tak podekscytowany, że nie mogłem się doczekać, aż zarejestruję domenę, a następnie będę mógł uruchomić tam stronę. Dziś, x dni później, nadal mnie to kręci. Mam tylko nadzieję, że sił wystarczy, aby utrzymać formę.

Na blogu będą głównie zdjęcia. Taki mam pomysł na dziś. Może z czasem będę tam coś pisał – a może nawet zupełnie przeniosę pisanie o Gdańsku stąd na nowy blog? Zobaczymy, jak się życie rozwinie. Planuję, aby to było takie miejsce, gdzie będę mógł pokazać, że Gdańsk jest pięknym miastem. Nie tylko z góry. To ma być takie uzupełnienie tamtego bloga.

Zapraszam serdecznie – także do “polubienia” mojego nowego bloga na Facebooku.

  • taktyczny

    To ju chyba trzeci Twoj blog „gdański”? Widzę, że ten ruszył z kopyta i chyba trafiłeś w tę formę, gdzie się spotykają dziennikarski temperament, skłonności epickie i codzienne ograniczenia 😉

    • Trzeci… Dobrze policzyłeś, dzięki:) Ano zobaczymy, jak to się rozwinie, ale mam chęć, mam teraz trochę czasu i najważniejsze – zainwestowałem w niego. Kupiłem domenę i logo. Więc nie mogę rzucić go w kąt. W tej chwili (tj. 15 stycznia 2012 o 1:45) widzę to tak – tam piszę o Gdańsku i wrzucam zdjęcia, tutaj po prostu piszę. Może się sprawdzić:)