Blog Forum Gdańsk 2010 - krótkie podsumowanie

W dniach 11 – 12 grudnia 2010 miałem okazję uczestniczyć w pierwszym w Polsce forum blogerów. Moje rodzinne miasto w staraniach o miano Europejskiej Stolicy Kultury posunęło się do zafundowania spędu tych strasznych, podziemnych stworów, piszących blogi. W założeniu organizatorów motywem przewodnim forum miała być (jak sądzę po prelekcjach pierwszego dnia) wolność. Niestety, już podczas [Czytaj dalej]

 

Po licznych bojach, głównie z samym sobą, postanowiłem wymienić telefon. W końcu po czterech latach wiernej służby mój SE K300 ma chyba prawo do emerytury. tym bardziej, że zdarzało mu się zawiesić, a i mbooków nie czytał wszystkich. Swoją droga – mój poprzedni telefon, Alcatel OT 500, też miałem jakieś cztery lata. Jakaś tradycja? Wierny [Czytaj dalej]

paź 292010
 

Dziś krótkie ogłoszenia parafialne. Ale istotne. Długo się nad tym zastanawiałem, jeszcze dłużej nad tym pracowałem. Ale wreszcie zrobiłem to. Uruchomiłem dwa nowe blogi. Przekopiowałem na nie wybrane notki z tego bloga (dopasowane do charakterów nowych miejsc) i od dziś właśnie tam będę pisał na określone tematy. Pierwszy z nich to mój blog zupełnie osobisty. [Czytaj dalej]

 

Musiałem odczekać kilka dni, aby móc na spokojnie opisać ten film. Laureat ostatniego konkursu w Gdyni dostałby ode mnie o wiele surowszą ocenę, gdybym do pisania zasiadł bezpośrednio po powrocie z kina, jak to miało miejsce do tej pory. Ale ponieważ poczekałem, to i ocena jest o wiele bardziej wyważona. Może najpierw w kilku słowach [Czytaj dalej]

 
1% podatku – podsumowanie akcji

Pamiętacie Marcina, synka mojej koleżanki z pracy? To do niego trafiły pieniądze z podatków od tych z moich Czytelników, którzy odpowiedzieli na mój styczniowy apel i przekazali 1% swojego podatku na subkonto Marcina w fundacji “Zdążyć z pomocą”. Dziś do mojej skrzynki dotarł list od owej koleżanki, który pozwolę sobie tu zamieścić w całości. W [Czytaj dalej]

 
Spacery – część I: Sopot wzdłuż plaży

Aparat noszę przy sobie codziennie. Wprawdzie to tylko zwykła “małpka” (swoją drogą – niesamowicie pojemne słowo), z porażająco niewielkim zoomem, ale do utrwalania życia codziennego – jak znalazł. Postanowiłem, że raz na jakiś czas wrzucać tak po prostu zdjęcia z różnej maści spacerów, a czasem z codziennej drogi do pracy. Ewentualnie do domu. Od czasu [Czytaj dalej]

 
52 książki – 9 miesięcy

Brnąc dalej w zaszczytnej akcji podnoszenia średniej przeczytanych książek, warto rzucić okiem, co też ciekawego urodziło się po 9 miesiącach. Tempo całkiem niezłe, choć wszelkie spowolnienia tłumaczę zmianą stanu cywilnego. Tak, tak – nie jestem już najlepszą partią nad Wisłą, ożeniłem się, a to przełożyło się na spadek czytelnictwa. W końcu ślub i wesele to [Czytaj dalej]