Czego uczą nas społecznościówki?

Tego, że ludzka głupota i naiwność chyba nigdy się nie skończą. I że – choćbyśmy nie wiadomo jak byli przygotowani na zderzenie z nimi – te dwie panie zawsze nas zaskoczą.

Ostatni przykład – Śledzik na Naszej Klasie. Zwykły mikroblog, z niezłym potencjałem (tylu potencjalnych użytkowników…) oraz funkcjami nieco uboższymi niż Blip. Można z nim żyć, można i bez niego. Ale nagle okazało się, ze nasi znajomi, zdawać by się mogło sympatyczni i inteligentni ludzie (niektórzy nawet z wykształceniem technicznym) zaczynają praktykować sieciową magię i wklejają łańcuszki. Wiele łańcuszków.

Ktoś to zapoczątkował – znajdźcie go i zabijcie.

Jak to skomentowała moja koleżanka (na Śledziku oczywiście) – ile ci ludzie musieli kupić Abgymników?:)

Okazuje się także, że Nasza Klasa to miejsce przyciągające w magiczny sposób niesamowite rzesze dziwaków. I nie chodzi mi o gimnazjalistki lansujące się w toalecie, ale o ludzi, którzy zakładają np. takie profile.

Następna będzie głowica atomowa pod wezwaniem św. Jerzego.

Ale walenie w NK jest takie proste… Zajrzyjmy w szeroki świat – Facebook. Od czasu, jak twórcy udostępnili możliwość pisania dowolnych aplikacji na FB, masowo zaczęły pojawiać się głupawe testy. Kiedyś śmiałem się, że wkrótce pojawi się test “czy jesteś dziwką”, ale to, co zobaczyłem dziś, rozłożyło mnie na obie łopatki.

Jak z kreskówki tworzonej na psychotropach.

Facebook nigdy nie potrafił mnie do siebie przekonać – a teraz odrzuca jeszcze bardziej. Choć muszę przyznać, ze z jednej aplikacji korzystam – z gry Mafia Wars. Ale nie po to, aby tworzyć rodziny i zabijać oponentów, ale aby patrzeć na stopę zwrotu z nieruchomości, w które można lokować kasę zdobytą na rozbojach. Ot, takie zboczenie zawodowe…

Foto: Katie SayerCC BY-SA 2.0

  • szpiegowsky

    zaś jestem.

    hm, może to, że nie wklejam łańcuszków na śledziku ma swoje źródło w braku wyższego wykształcenia?

    dzisiaj u mnie też poszła notka o różnych manifach- też o głupocie.

    imho: powinieneś też wspomnieć o tym jak się pije naftę ( bo to jest kwintesencja głupoty)
    http://blogdebart.pl/2009/09/25/jak-pije-sie-nafte/

  • Cichy

    O, picie nafty jest zbyt przerajace, aby tak po prostu do niego linkowac…ale polecam szczerze!:)

  • szpiegowsky

    picie nafty polecasz szczerze? 😉

    interesting 🙂

  • Orest Tabaka

    Rozbawił mnie tajemny kod usuwający śledzika:
    "5P13RD4L4J-5L3D21U"
    Jak to przeczytać to to żaden kod tylko zwykły bluzg. I to wklejały nie tylko gimnazjaliści, ale i dorośli poważni ludzi 🙂

    A na FB wymyślili już coś takiego:
    http://interaktywnie.com/biznes/newsy/social-media/kontrowersyjny-radar-na-facebooku-5107

    Pozdrawiam radośnie,
    Orest

  • slawkas

    Po śledziku wyjaśniło mi się, dlaczego serwisy typu n-k czy facebook mnie zniechęcają. Tam nie ma z kim rozmawiać ani o czym. Kontakty ze znajomymi live a na piśmie to dwie różne rzeczy. Ta druga forma bardzo często prowadzi do obu- i wielostronnych rozczarowań. Ostatecznie okazuje się, że wartościową korespondecję mamy częściej z osobami poznanymi w sieci ewentualnie zawodowo w niektórych branżach, a rzadko z relacji rodzinnych i towarzyskich (i reszty branż, na ogół tych 'niepiśmiennych' ;). Dla mnie wygodniejsze narzędzia do takich kontaktów to blogi w różnych odmianach i fora. To kwestia tylko osobistych preferencji, ale to sieć jest dla mnie a nie odwrót, więc

  • Beata

    taaa, biedny śledź, zrobili z niego mamałygę…
    reszta powyżej – bez komentarza, smutne jest…
    trop Cichy dalej:)

  • Cichy

    @szpiegowsky: stronkę polecam, blog ten…nie picie przecież! Nie łap mnie, Koleżanko, za słówka, bo odwdzięczę się tym samym:)

  • Cichy

    @Orest Tabaka: witam serdecznie, zapraszam! Ten kod "spier…" to widziałem też u moich znajomych i śmiać mi się chciało – matka dzieciom, a takie bluzgi wypisuje:) Najlepszy był numer, jak w sieci zaczął krążyć obrazek, że jakiś ksiądz też to wkleił:)
    O Gejdarze na FB też słyszałem – ale nie rozumiem zachwytów nad nim, jak i nagłego spostrzeżenia, że z sieci można się czegoś o ludziach dowiedzieć – nawet jeśli sobie tego nie życzą:)

  • Cichy

    @slawkas: z jednej strony – niezrozumienie idei mikroblogów. Z drugiej – uszczęśliwianie tym narzędziem na siłę. To chyba przesądziło o takiej reakcji. A że niektórzy postawili na magię i czary? Smutne, ale co robić…

    Ciekawa opinia o znajomościach z netu, nie powiem:)

  • Cichy

    @Beata: inna sprawa że ten śledź to taka wysuszona szprotka raczej… Ale nie zmienia to faktu, że całość jest smutna. I straszna. I będę śledził to dalej:)

  • Orest Tabaka

    Cichy:
    To kolejne potwierdzenie, że inteligencja tłumu jest niższa od inteligencji najmniej inteligentnej osoby w tym tłumie. Sad truth 🙁

    Pozdrawiam radośnie,
    Orest

  • szpiegowsky

    hm, wyjątkowo w tym sad stwierdzeniu, nie odnajduję nic radosnego.

    cichy, ogłoś jakąś manifę: net na kartki, albo co najmniej za okazaniem jakiegoś dowodu.
    chociaż naftę i lekarze potrafią pić…

    chyba nie ma dla nas większej nadziei…
    nagrody darwina przestają bawić.

  • Cichy

    @Orest Tabaka: to ciekawe, że w przypadku inteligencji efekt synergii jakoś nie chce zadziałać, prawda? I to jest very sad…

  • Cichy

    @szpiegowsky: ja to mogę nawet akcję społeczną wymyślić, ale co z tego? To się nie przyjmie – nawet, jeśli wszyscy zaczniemy to promować. Jak byś to widziała? Piętnuj głupotę w sieci? Uwaga, debil na łączach? I tak potem Żakowski napisze, że chamy jesteśmy i buraki nietolerancyjne…

  • szpiegowsky

    ale ja mam niski próg tolerancji na taką odmianę debilizmu i głupoty….

  • szpiegowsky

    i niech mnie nazywają burakiem- uważam, że myślenie MA przyszłość.

    taka jest moja manifa, a co! 😉

    cichy: nie wiem jakbym to widziała, ale to nie są komcie na onecie, tylko poważne wypowiedzi dorosłych i najczęściej jakos tam wykształconych ludzi…i to najbardziej przeraża…

  • Cichy

    @Szpiegowsky: no cóż, odpuszczę sobie cytowanie Lema, bo to wszyscy znają. Tylko jak odróżnić głupka od nie-głupka, gdy sieć jest wyłączona, w gazecie nikt nie pisze i telewizornia nie nadaje? Komitet powołasz? Piętnowanie nic nie da, bo to, co jednych odrzuca, innych przyciąga – więc najwyżej prześlicznie podzieli się ludzi.

    Ale sama idea jest niezła, obiecuję, że pomyślę o niej – i liczę na to, że przynajmniej jednego sojusznika mam:)

  • szpiegowsky

    jakby co, wpisuję się na listę 😉

  • Beata

    Myśli się! Myśli!

  • szpiegowsky

    ja myślę, że się myśli!

  • Cichy

    @Beata
    @szpiegowsky
    czyli rozumiem, że Wy obie zapisujecie się na tę akcję?