Czego uczą nas społecznościówki?

Tego, że ludzka głupota i naiwność chyba nigdy się nie skończą. I że – choćbyśmy nie wiadomo jak byli przygotowani na zderzenie z nimi – te dwie panie zawsze nas zaskoczą.

Ostatni przykład – Śledzik na Naszej Klasie. Zwykły mikroblog, z niezłym potencjałem (tylu potencjalnych użytkowników…) oraz funkcjami nieco uboższymi niż Blip. Można z nim żyć, można i bez niego. Ale nagle okazało się, ze nasi znajomi, zdawać by się mogło sympatyczni i inteligentni ludzie (niektórzy nawet z wykształceniem technicznym) zaczynają praktykować sieciową magię i wklejają łańcuszki. Wiele łańcuszków.

Ktoś to zapoczątkował – znajdźcie go i zabijcie.

Jak to skomentowała moja koleżanka (na Śledziku oczywiście) – ile ci ludzie musieli kupić Abgymników?:)

Okazuje się także, że Nasza Klasa to miejsce przyciągające w magiczny sposób niesamowite rzesze dziwaków. I nie chodzi mi o gimnazjalistki lansujące się w toalecie, ale o ludzi, którzy zakładają np. takie profile.

Następna będzie głowica atomowa pod wezwaniem św. Jerzego.

Ale walenie w NK jest takie proste… Zajrzyjmy w szeroki świat – Facebook. Od czasu, jak twórcy udostępnili możliwość pisania dowolnych aplikacji na FB, masowo zaczęły pojawiać się głupawe testy. Kiedyś śmiałem się, że wkrótce pojawi się test “czy jesteś dziwką”, ale to, co zobaczyłem dziś, rozłożyło mnie na obie łopatki.

Jak z kreskówki tworzonej na psychotropach.

Facebook nigdy nie potrafił mnie do siebie przekonać – a teraz odrzuca jeszcze bardziej. Choć muszę przyznać, ze z jednej aplikacji korzystam – z gry Mafia Wars. Ale nie po to, aby tworzyć rodziny i zabijać oponentów, ale aby patrzeć na stopę zwrotu z nieruchomości, w które można lokować kasę zdobytą na rozbojach. Ot, takie zboczenie zawodowe…

Foto: Katie SayerCC BY-SA 2.0

Jeśli podobał Ci się ten tekst, polub mnie na Facebooku!